Nowości - 27th April 2017
Sekcje:

ABC parkrun – Co tydzień, bezpłatnie, 5 km, dla każdego, na zawsze

parkrun_Poznań_Damian_Nowicki_lead

13 lat temu w Londynie pewien biegacz nazwiskiem Paul Sinton-Hewitt doznał kontuzji. Chcąc utrzymać kontakt ze społecznością biegaczy postanowił zorganizować bieg. I tak oto 2 października 2004 roku, w sobotę o 9 rano, w parku królewskim Bushy wystartował pierwszy parkrun. Przyszło 13 osób…

 

Jeśli zorganizowaliście kiedyś bieg, to na pewno bardzo dobrze wiecie, że nie jest to zadanie łatwe. Wyobraźcie sobie teraz, że mielibyście to robić co tydzień, w każdy weekend, niezależnie od pogody, od własnego samopoczucia, zdrowia i zawsze o dziewiątej rano, nawet jeśli dzień wcześniej coś hucznie świętowaliście. Teraz czas zdać sobie sprawę, że robicie to pro publico bono, bo przecież biegi są darmowe dla uczestników. Wielu osobom zdarza się być wolontariuszem, ale dalibyście radę robić to co weekend? To musi być już chyba pasja przez duże “P”. I na koniec najważniejsze – wasze biegi ruszają co sobotę o 9 rano w 14 krajach na 5 kontynentach w ponad tysiącu różnych miejsc i co tydzień pojawia się 5 nowych. Na szczęście w różnych strefach czasowych, nie wszystkie na raz i na szczęście nie musicie się klonować, żeby na wszystkich być. Uff. Skala przedsięwzięcia pod nazwą parkrun robi ogromne wrażenie.

 

Impuls przyszedł z Gdyni

Przez pierwsze dwa lata parkrun odbywał się tylko w parku Bushy. Dopiero kiedy organizatorzy nabrali pewności siebie i stwierdzili, że da się zorganizować dwa biegi w tym samym czasie w różnych miejscach, zdecydowali się uruchomić drugą lokalizację, jaką był Wimbledon. A później biegacze sami zaczęli dopytywać Paula, czy taką formułę mogliby skopiować w innym miejscu i tak rozpoczęło się powolne pączkowanie na Anglię, Szkocję, a dalej w różne miejsca Europy i świata. Do Polski parkrun trafił w 2011 roku za sprawą Jakub Fedorowicza i został zorganizowany w Gdyni. Dziś można startować w 42 miejscowościach, a pojawienie się kolejnych, to tylko kwestia czasu. Co roku w Polsce parkrun pojawia się w 10 nowych miejscach, a wciąż na naszej mapie są białe plamy, takie jak województwo świętokrzyskie czy lubelskie. Dodatkowo dziwić może, że jeszcze żadni chętni do koordynacji przedsięwzięcia nie znaleźli się w Częstochowie czy Olsztynie.

 

parkrun_Poznań_200_Mikołaj_Pietz_compressed

 

Idea jest prosta

Na każdym biegu jest pomiar czasu, ale jest on właściwie elementem dodatkowym, bo głównie chodzi o radość biegania, budowanie społeczności i zachęcanie ludzi do uprawiania sportu. Żeby zorganizować parkrun w danym mieście potrzeba przede wszystkim ludzi, którzy mają czas się tym zająć. Sprzęt do pomiaru czasu i inne rzeczy dostarcza Fundacja parkrun Polska. Fundacja nie ma żadnego etatowego pracownika, bazuje na pracy wolontariuszy, a sprzęt kupuję dzięki grantowi z Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz dzięki sponsorom. Od kilku lat stałym partnerem jest Ziaja. Imprezy w różnych miastach rozwijają się w bardzo różny sposób, wszystko zależy od pracy głównego koordynatora i jego zaangażowania. Niektórzy żyją tą ideą i wkładają w to mnóstwo pracy i energii, a niektórzy po prostu z tygodnia na tydzień organizują poszczególne biegi. Bycie koordynatorem biegu w danym mieście oczywiście nie wiąże się z podpisywaniem przysięgi obowiązującej do końca życia. Dla wielu osób stanowi to ciekawy etap we własnym rozwoju i fajny pomysł na budowanie relacji z innymi biegaczami. Najlepiej rozwijają się biegi w Poznaniu i Łodzi, gdzie regularnie startuje około 200 osób, ale są też imprezy, w których bierze udział zaledwie kilku biegaczy, jak np. w Ełku czy Augustowie. Nie znaczy to jednak, że te lokalizacje są w czymkolwiek gorsze, poza tym wystartowały dopiero niedawno i potrzebują czasu, żeby zgromadzić wokół siebie społeczność.

 

Kogo możesz tu spotkać?

Impreza parkrun przyciąga najróżniejszych biegaczy: początkujących, którzy chcą spróbować swoich sił w pierwszym czy drugim biegu w życiu; osoby, które pragną poznać nowych ludzi, nawiązać jakieś biegowe znajomości; a także profesjonalistów, którzy przyszli zrobić trening. Najlepszy wynik w Polsce na trasie parkrun uzyskał Artur Kozłowski, który w Kaliszu przebiegł piątkę w 14:41. Czołówka polskich edycji wygląda podobnie do tych zagranicznych, więc wyniki oscylują wokół 17-18 minut, ale za to koniec stawki trochę się już różni. W Londynie w Bushy Park pojawia się regularnie ponad 1000 osób, a wśród nich sporo slow joggerów i spacerowiczów, którzy docierają do mety po 50 minutach czy nawet po godzinie. Ten trend do Polski jeszcze nie dotarł, może ciągle panuje u nas takie poczucie, że żeby wystartować w zawodach trzeba już coś biegać i nie można ot tak wyjść z innymi biegaczami na sobotni, poranny spacer.

 

parkrun_Poznań_234_Joanna_Hudowicz_compressed

 

Turystyka parkrunowa

Żeby wystartować w parkrun wystarczy raz zarejestrować się w systemie i wydrukować swój unikalny kod kreskowy. Pozwala on startować na całym świecie, a wynik z dowolnego miejsca trafi do globalnej bazy. Dzięki takiemu rozwiązaniu powstała cała turystyka parkrun, zarówno na terenie Polski, jak i świata. Na stronach poszczególnych krajów są umieszczone rankingi osób, które odwiedziły najwięcej lokalizacji. Żeby pojawić się w polskim zestawieniu trzeba odwiedzić minimum 15 miast, a są już tacy, którzy odhaczyli wszystkie 42 biegi. Ale prawdziwą kopalnią ciekawych statystyk jest strona globalna imprezy – tam można zobaczyć, że pewien Brytyjczyk wystartował już w 340 różnych lokalizacjach, osiem osób jest w tzw. „klubie pięciuset”, ponieważ pokonały parkrun ponad 500 razy, a ktoś jeszcze inny dobiegł do mety parkrun jako pierwszy 239 razy. Szał! Sprawdźcie czy parkrun odbywa się w Waszym mieście i ruszajcie na poranny jogging.

 

Tekst Jakub Wolski na podstawie rozmowy z Grzegorzem Tomaszewskim, koordynatorem parkrun Poznań.

 

fot. Damian Nowicki, Mikołaj Pietz, Joanna Hudowicz

 

Artykuł ukazał się w marcowym Magazynie Bieganie nr 2/2017 (108)

 

magazyn_bieganie_compressed

 

Prześlij znajomemu:

Skomentuj:

gggg

Nowości parkrun

Zapraszamy do lektury naszego najnowszego wydania biuletynu parkrun. Tym razem przygotowaliśmy dla Was:   – parkrun bez granic – relacja z wizyty gości z Niemiec na parkrun Żary – z cyklu Wasze historie parkrun – historia Joanny Nowackiej z Kalisza   W najbliższą sobotę 25 listopada spotykamy się już w 51 lokalizacjach w całej Polsce….

joanna_lead

Wasze historie parkrun – Joanna Nowacka z Kalisza

Mam na imię Asia i zachęcona przez koordynatorkę parkrun Kalisz, Alinę Asperską-Prowse, postanowiłam podzielić się z Wami moją historią.   Historią, która tak naprawdę nigdy nie powinna się zdarzyć.  NIGDY! Dlaczego? Ano z tego prostego powodu, że ja nigdy wcześniej nie biegałam i w najśmielszych snach i marzeniach nie sądziłam, że kiedyś taki rodzaj aktywności…