Nowości - 17th January 2018
Sekcje:

Ludzie parkrun – wywiad z Iwoną Kwidzyńską

iwona_kwidzynska_lead

Wywiad z Iwoną Kwidzyńską, która jest czwartym parkrunnerem i pierwszą kobietą na świecie, która osiągnęła 100 biegów parkrun w 100 różnych lokalizacjach.

 

Przedstaw się proszę, czym zajmujesz się na co dzień? Skąd jesteś, gdzie obecnie mieszkasz?

 

Nazywam się Iwona Kwidzyńska, od 10 lat mieszkam w Londynie, a moim rodzinnym miastem jest Szczecin. Zawodowo zajmuję się grafiką komputerową. Projektuję i drukuję materiały reklamowe na potrzeby firm (ulotki, wizytówki, broszury).

 

Jak trafiłaś na parkrun?

 

Nie wiedziałam nic o parkrunie dopóki nie spotkałam Paula Freyne. On wprowadził mnie w świat parkrunu, opowiedział mi czym parkrun jest, że to są cotygodniowe bezpłatne biegi na dystansie 5 km, organizowane w kilkunastu państwach i że sam w nich uczestniczy. Pokazywał mi tabele wyników dostępne na stronie internetowej oraz mówił o różnych lokalizacjach w których wziął udział. Przyznam, że wtedy niewiele mi to mówiło. Paul zaproponował mi przebiegnięcie pierwszego parkrunu, a ja pomyślałam sobie czemu nie spróbować? Lubię się ruszać i zdarzało mi się truchtać dla zdrowia i przyjemności nie raz. Pamiętam jak biegaliśmy w okolicznym Bushy Park przed moim pierwszym parkrunem, abym mogła mieć orientację jak moje ciało zareaguje na dystans 5 km, który wydawał mi się wtedy ogromnie długi. Pierwszy parkrun widziałam w Southsea, ale oglądałam go tylko z pozycji obserwatora i kamerzysty. Zobaczyłam ludzi w różnym wieku, o różnej budowie ciała i kondycji fizycznej, którzy ustawiają się do mety i biegną 5 km, każdy swoim tempem.

 

Kilka tygodni potem 30/08/2014 pobiegłam swój pierwszy parkrun w Blandford. Było to niesamowite doświadczenie, bo pierwszy raz w swoim życiu przebiegłam dystans 5 km bez zatrzymywania się. Dla wytrawnych biegaczy to nie jest dużo, bo oni biegają maratony i półmaratony, ale dla mnie 5 km biegu to było naprawdę “cuś”. I tak się zaczęło.

 

iwona8

 

Skąd pomysł aby w każdą sobotę być na parkrunie w innej lokalizacji?

 

To nie mój pomysł tylko Paula Freyne. On biega parkruny od 10 lat, a gościnnie odwiedza różne lokalizacje parkrun od 8 lat. Jest on rekordzistą w ilości zaliczonych lokalizacji parkrun na całym świecie! Paul jak dotąd przebiegł 437 takich parkrunów i jako pierwszy na świecie ustanowił rekord 250 parkrunów przebiegniętych w różnych lokalizacjach zapoczątkowując powstanie “Freyne Club”.

 

Jeśli chodzi o mnie to do tej pory przebiegłam 100 parkrunów i każdy z nich był w innej lokalizacji. 74 spośród nich miało miejsce w Anglii, 11 w Polsce, 7 w Walii, 1 w Północnej Irlandii, 1 w Irlandii, 1 we Francji, 1 na Wyspie Normandzkiej Jersey, 1 na Sycylii, 2 w Danii, 1 w Szwecji. parkrun to świetna okazja do połączenia uczestnistwa w biegach ze zwiedzaniem.

 

Co Ci się podoba najbardziej na parkrun?

 

Lubię ruch na świeżym powietrzu, obcowanie z naturą, cieszenie się niezapomnianymi widokami. Mieszkając w zatłoczonej aglomeracji jaką jest Londyn bardzo doceniam możliwość odetchnięcia od wielkomiejsckiego ścisku i spalin. Najbardziej urzeka mnie w parkrunie szerokie spektrum ludzi, których przyciąga ten ruch. Bo na parkrun mogą przyjść dosłownie wszyscy: osoby w różnym wieku od młodych po starych, różnej tężyzny ciała od chudych po puszystych, wysportowani i ci którzy nigdy nie ćwiczyli, osoby sprawne i niepełnosprawne, dzieci, rodzice pchający wózki z dziećmi, ludzie z psami (psy muszą być trzymane na smyczy) i innymi zwierzętami. Za to właśnie kocham parkrun nabardziej, że przygarnia wszystkich jak troskliwa kwoka, która przygarnia wszystkie swoje pisklęta.

 

Nie trzeba być zawodowym sportowcem, aby biegać parkrun i to pozostaje dla mnie największą wartością tej akcji. Cenne w parkrunie jest to, że można ciekawie spędzić czas na pogawędce, czy wypić wspólnie herbatę po biegu. To jest też okazja dla ludzi samotnych, aby poczuli się mniej samotni. Poza tym osoby na różnym poziomie biegowego zaawansowania mogą inspirować się nawzajem i czerpać ze swoich doświadczeń, a także sprawdzić się, bić rekordy czasowe, robić życiówki, co dla wielu też jest ważne.

 

Jakie są Twoje cele na przyszłość związane z bieganiem oraz z biegami z cyklu parkrun?

 

Nie mam szczególnych celów na przyszłość, ani żadnych postanowień w stylu, że zacznę biegać regularnie lub że nie opuszczę żadnego parkrunu. Biegam bo lubię i będę to robić tak długo jak będzie mi to sprawiało frajdę. Mogę powiedzić o nabliższych planach wyjazdowych na parkrun, że będzie to Rosja oraz Finlandia.

 

iwona2

 

Co myślisz o wolontariacie na parkrun, czy udzielałaś się już może w tej roli na parkrun?

 

Wolontariat to rzecz piękna i szlachetna, która łączy ludzi i wzbogaca nas wszystkich. parkrun bez wolontariuszy nie miałby racji bytu, ponieważ to oni są jego widoczną siłą napędową. Nie uczestniczyłam jeszcze w parkrunie jako wolontariusz, ale zamierzam sprobować wolontrariatu i będę dopingować ludzi na mecie lub na trasie i przekazywać im dobrą energię tak samo, jak ja wiele razy otrzymałam ją od innych.

 

Jakie pamiętasz zabawne momenty podczas biegu parkrun?

 

Zabawnie wspominam parkrun Augustów, bo tam trafiło mi się zupełnie przypadkowa pierwsza pozycja na mecie. Zwyciężyłam w kategorii kobiet, co normalnie by mi się nie zdarzyło, bo nie biegam szybko. Jednakże w Augustowie stawiło się tylko troje uczestników, a ja byłam jedyną kobietą wśród nich, co tłumaczy wszystko.

 

Zabawny moment pamiętam z paryskiego parkrunu Bois de Boulogne, który był inauguracyjnym parkrunem i zarazem pierwszym parkrunem odbywającym się w Paryżu. Przed biegiem zebrała się grupa biegaczy dyskutując luźno o tym i owym. Kiedy przysłuchiwałam się o czym mówią oraz sama ucięłam kilka pogawędek, zorientowałam się, że wszyscy oni przyjechali z Anglii i mówią po angielsku. Było to rochę surrealistyczne doświadczenie, bo nie słyszałam ani jednego zdania wypowiadanego w języku francuskim. A przecież znajdowaliśmy się w samym sercu Francji. Nawet w roli fotografa parkrunu przyjechała osoba z Anglii na tą okazję. Potem ktoś powiedział, mi że na 41 uczestników biegu 30-stu z nich było Anglikami. Przypuszczam, że musieli być to parkrunowi turyści.

 

Czasami zabawne sytuacje związane są z podróżami i z tym, że niespodziewanie, nie umawiając się wcale można spotkać znajomych parkrunowiczów w innym kraju, na tym samym parkrunie i w tym samym hotelu.

 

iwona5

 

Jak byś zachęciła innych do wzięcia udziału w biegach parkrun?

 

Ja bym powiedziała tak: Bieganie to najprostsza forma ruchu dostępna dla niemal każdego. Zmęczenie w odpowiedniej dawce jest korzystne dla zdrowia fizycznego i psychicznego człowieka. W otoczeniu przyrody nie tylko lepiej się oddycha, ale również lepiej myśli oraz odpoczywa psychicznie. Przyjdźcie na parkrun, spróbujcie pobiec pierwszy raz, a jak się wam spodoba to zostańcie i biegajcie w każdą sobotę.

 

Które z lokalizacji parkrun utkwiły Ci najbardziej w pamięci?

 

Wiele parkrunów wspominam bardzo miło i wiele z nich były dla mnie wyjątkowe z różnych względów. Pamiętam kilka parkrunów z muzyką w tle co spodobało mi się niesamowicie, bo uwielbiam ćwiczenia przy muzyce. Przed jednym z parkrunów, a było to chyba w Świnoujściu, pamiętam ćwiczenia prowadzone przy dźwiękach muzyki, jako forma rozgrzewki na kilka minut przed startem.

 

Polskie parkruny są dla mnie szczególne, bo pochodzę z Polski i zawsze będę je darzyć szczgólnym sentymentem. pakrun Arkonka jest dla mnie wyjątkowy, ponieważ znajduje się w moim rodzinnym mieście Szczecinie, a trasa jego biegnie pod oknami domu w którym kiedyś mieszkałam. parkrun Dąbrówka będę wspominać zawsze bardzo miło – ponieważ jest to mój setny parkrun i położony jest w malowniczej okolicy. Jest to stosunkowo nieduży parkrun, podobnie jak parkrun Świdwin. W obu tych miejscach panowała bardzo ciepła atmosfera, a ludzie byli bardzo serdeczni i gościnni. Sympatyczna atmosfera oraz przyjaźnie nastawieni ludzie są praktycznie na każdym parkrunie, ale może jest to bardziej odczuwalne tam, gdzie liczba uczestników jest niewielka i ludzie znają się nawzajem.

 

iwona4

 

parkrun Augustów wspominam wyjątkowo ze względu na piękny, upojny zapach lasu i żywic na leśnej ścieżce, a także ze względu na żarłoczne komary, które nas tam dopadły i chciały zjeść żywcem. Na szczęście udało się powstrzymać ich atak dzięki pomocy wspaniałych organizatorów, którzy podzielili się sprayem OFF na komary – bardzo serdecznie im za to dziękuję.

 

Wiele tras biegowych położonych jest w urokliwych miejscach i pamięta się je ze względu na samą przyjemność przebywania tam. Lubię trasy położone blisko zbiorników wodnych takich jak morze, jezioro czy rzeka. Szczególnie jest to fajne w lecie, kiedy można wskoczyć do zimnej wody aby ochłonąć po trudach biegu. Na przykład trasa parkrunu Ełk przebiega wzdłuż urokliwego Jeziora Ełckiego i tam miałam okazję się kąpać ostatniego lata po biegu.

 

Dla przykładu trasy walijskich parkrunów Barry Island lub Swansea Bay usytuowane są wzdłuż promenady i biegnąc po nich mamy piękny widok na plażę oraz zatokę. parkrun Barry Island wspominam wyjątkowo również dlatego, że był to 250 parkrun Paula Freyne przebiegnięty w różnej lokalizacji. Niektóre z tras sąsiadują ze znanymi turystycznymi atrakcjami, więc pamięta się je ze względu na ciekawie spędzony czas po parkrunie. Na przykład parkrun Bois de Bologne był fantastyczną okazją do zahaczenia się o Paryż, zwiedzenia paru znanych historycznych miejsc i budowli jak Pola Elizejskie, Łuk Triumfalny, Katedra Notre-Dame, Bazylika Sacré-Cœur, czy słynna Wieża Eiffla.

 

parkrun Derry City oraz parkrun Castehaven Irlandii były fantastyczną okazją do krótkiej podróży po Irlandii. Zobaczyłam jak bardzo zielona jest to wyspa, zwana Szmaragdową Wyspą ze względu na swe urzekające walory krajobrazowe. Widziałam wiele niezwykłych miejsc takich jak The Dark Hedges, które znamy z serialu Games of Thrones, The Giant Cuseway czyli Grobla Olbrzyma będąca na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Nie zapomnę też wizyty w średniowiecznym zamku Blarney Castle, gdzie jedną z głównych atrakcji jest możliwość pocałowania Kamienia Elokwencji znanego jako Blarney Stone, który znajduje się na szczycie zamku.

 

Niezwykłą lokalizację ma parkrun Crosby położony w pobliżu Liverpool w północno-zachodniej Anglii. Trasa tego parkrunu przebiega częściowo po promenadzie, a częściowo po samej plaży. Na plaży ustawionych jest 400 żelaznych figur przedstawiających nagich mężczyzn skierowanych twarzą do morza, 189 cm wysokości każdy. Jest to instalacja wykonana przez artystę Anthony Gormley o nazwie “Another Place”, znana jest też pod nazwą “The Iron Men”. Była ona swego czasu przedmiotem kontrowersji i omal nie została usunięta przez Radę Miejską. Na szczęście do tego nie doszło teraz możemy przybijać piątki żelaznym mężczyznom biegnąc parkrun Crosby.

 

iwona6

 

Lokalizacją wartą wpomnienia jest parkrun Eden Project w Kornwalii. Trasa tego parkrunu przebiega wewnątrz znanego ośrodka turystycznego i edukacyjnego o takiej samej nazwie Eden Project. Jest to gigantyczny, tropikalny ogród zamknięty w rodzaju szklarni utworzonej z dwóch ogromnych biomów. A wszystko to usytuowane jest w kraterze wielkości 30 boisk piłkarskich. Miejsce to jest niesamowite, bedąc tam można odczuć zapach i wilgoć roślin tropikalnych, dowiedzieć które z tych roślin wykorzystywane są do produkcji produktów codziennego użytku takich jak kauczuk, cukier czy herbata. Znajduje się tam most linowy, który prowadzi w górę do punktu widokowego, z którego widać ogrom tego lasu. Mieszkują tam ptaki tropikalne, które przechadzają się swobodnie pomiędzy nogami turystów i trzeba uważać aby na nie nie nadepnąć. Podczas gdy normalnie trzeba kupić aby się dostać do Edenu, to dla parkrunowiczów wstęp jest wolny, co może być dodatkową zachętą do odwiedzenia tego miejsca.

 

iwona3

 

Które trasy parkrun oceniasz jako najtrudniejsze, a które jako najłatwiejsze do pokonania?

 

Najłatwiej biega mi się na płaskim i twardym podłożu. Przykładem może być parkrun Hove Promenade położony w uroczym nadmorskim miasteczku Brighton, w południowej części Anglii. Po asfaltowej płaskiej trasie biegnie się z lekkością, szczególnie jeśli aura dopisze i nie ma porywistego wiatru czy ulewy.

 

Nieco trudniejsze do biegania mogą być ścieżki leśne, z racji ich zróżnicowania i naturalnego podłoża, które zmienia się w zależności od aury pogodowej. Po ulewie teren czasem jest błotnisty, pokryty kałużami i może być ślisko. Niektóre ścieżki leśne na pewnych odcinkach są bardzo wąskie lub mają ostre zakręty więc trzeba uważać, aby się na nich wyrobić, a także aby się nie zgubić w gąszczu ścieżek. Czasami trzeba odgarniać pokrzywy i gałęzie opadające na twarz, omijać wystające korzenie drzew, przeskakiwać przez nieduże rowy czy konary leżące na drodze. Bieganie po takim podłożu wymaga nieco większej koncentracji, utrzymania równowagi, ale w zamian daje niesamowitą frajdę z obcowania z przyrodą. Tego typu ścieżek jest sporo i uwielbiam po nich biegać.

 

W mojej opinii najtrudniejsze ścieżki do biegania to te o zmiennym nachyleniu terenu, gdzie biega się na przemian w górę i w dół. Pokonanie takich tras jest zawsze większym wyzwaniem, szczególnie dla tych którzy biją rekordy czasowe. Tego typu trasę pamiętam z parkrunu Castlehaven w południowej Irlandii, czy parkrunu Tring położonego blisko Londynu. Przykładem też może być Eden Projekt wspomniany wcześniej, którego trasa biegnie wokół krateru.

 

Czy warto brać udział w turystyce parkrunowej?

 

Na to pytanie każdy może odpowiedzieć sobie indywidualnie, bo to zależy jakie motywy kierują nami, że decydujemy się uprawiać turystykę parkrunową. Dla mnie turystyka parkrunowa ma sens tak długo jak fajnie spędzam na niej czas. Podróżowanie sprawia mi dużo radości, lecz gdybym miała wybierać się samotnie na parkruny to może nie znalazłabym w sobie wystarczająco dużo motywacji, aby zrywać się z łóżka skoro świt i gnać na parkrun. Z natury nie jestem typem podróżnika, ale tak się ułożyło moje życie, że podróżuję i daje mi to wiele radości. Motywem do uprawiania turystyki parkrunowej może być doza rywalizacji i rodzaj kolekcjonowania zaliczonych tras. Niektórzy parkrunowi turyści kolekcjonują parkruny zaczynające się na poszczególne litery alfabetu, tak aby zebrać cały alfabet. parkrun Żary cieszy się popularnością ponieważ niewiele parkrunów na świecie zaczyna się na literę “z”, a w języku angielskim nie występuje litera “ż”, i nazwa “Żary” figuruje na listach tabel jako “Zary”. Nie byłam nigdy na parkrun Żary, ale słyszałam od osób które odwiedziły tą lokalizację, że to bardzo fajny parkrun.

 

Lubię parkrunowe podróże, ponieważ są one dla mnie okazją do oglądania świata od wewnątrz, do spotykania ludzi których nigdy nie miałbym okazji poznać, okazją do zawiązania przyjźni, zobaczenia miejsc, których nigdy nie miałbym okazji zobaczyć. Jestem niejako przygodnym obser watorem zdarzeń, które dzieją się wokół mnie. To tak jakby wskoczyć do środka filmu i być w centrum akcji, a nie tylko oglądać go przez szklany ekran telewizora.

 

Zastanawiając sie czy warto brać udział w turystyce parkrunowej trzeba pamiętać, że turystyka parkrunowa wymaga nakładu środków i jest czasochłonna. Trzeba uwzględnić nie tylko czas dojazdu i pobytu, ale też z wyprzedzeniem trzeba ustalić trasę podróży, zarezerwować noclegi, czasem zarezerwować bilety lub wynająć samochód, w zależności gdzie ten parkrun jest. Wymaga to doskonałej organizacji, aby wszystko spiąć razem i nie spóźnić się przy tym na parkrun.

Prześlij znajomemu:

Skomentuj:

Liga Biegowa - Plebiscyt

pakrun Polska Biegową Imprezą Roku 2017 Ligi Biegowej

Miło nam poinformować, iż w ramach rozstrzygniętego w tym tygodniu plebiscytu na Biegową Imprezę Roku 2017 organizowanego przez Liga Biegowa wraz z partnerami Onet oraz Runner’s World Polska, głosami uczestników plebiscytu otrzymaliśmy tytuł Biegowej Imprezy Roku 2017 w kategorii Bieg na 5km.   To kolejne wyróżnienie przyznane parkrun w tym ostatnim okresie co ogromnie nas cieszy. Cieszymy sie tymbardziej, iż…

hh

Nowości parkrun

Witamy Was w naszym biuletynie parkrun. Część z Was już zakończyła ferie zimowe, część jest w ich trakcie. W obu przypadkach zachęcamy do skorzystania z oferty parkrun i odwiedzenia którejś z lokalizacji w najbliższą sobotę o 9:00 rano.   Tym razem w naszym biuletynie przygotowaliśmy dla Was:   – informację o nominacji dla parkrun Świnoujście, -…