Nowości - 22nd March 2018
Sekcje:

Monika – uczestnik i wolontariusz z Kościana

1

 

Imię i nazwisko: Monika Merklinghaus-Kober
 
 
Wiek: 43 lata
 
 
Zawód: pracownik biurowy w dziale obsługi klienta zagranicznego.

 
 
Moja przygoda z bieganiem rozpoczęła się dokładnie 28.05.2016, kiedy to za namową koleżanki prosto z kanapy wylądowałam na starcie swoich pierwszych zawodów – Crossu Dzikiej Żaby. Dystans 5km wydawał mi się wtedy kosmiczną odległością ale dzięki wsparciu koleżanki udało mi się „przeżyć” i mega zmęczona ale bardzo dumna dotarłam do mety. Jak się później okazało był to początek mojej biegowej przygody. Przez pierwsze pół roku biegałam sama i tylko na zawody jeździłam w towarzystwie wcześniej wspomnianej koleżanki. Wszystko się zmieniło jak poznałam Marcina Jurgę i jego zwariowaną ekipę Speed Feet’16. Od stycznia 2017 jestem jedną z nich i z pseudonimem „Krejzolka” reprezentuję barwy Speed Feet’16 na różnego rodzaju imprezach biegowych.
 
2

 

Liczba biegów parkrun: 5, bo niestety często jestem na zawodach, PB: 32:16 ale tylko dlatego, że dla mnie wynik nie jest najważniejszy – dla mnie liczy się udział i czas wspólnie spędzony w wyjątkowym towarzystwie.

 

Mój pierwszy parkrun zaliczyłam 20.08.2016 w Lesznie, w ramach 7 Sporting Maraton Leszno, gdzie debiutowałam na dystansie ćwierćmaratonu. Było mega fajnie ale nie opłacało mi się co sobotę dojeżdzać do Leszna lub Poznania i w ten sposób temat parkrun odszedł nieco w zapomnienie. Ale jak to mówią co się odwlecze to nie uciecze – i to właśnie wtedy w Kościanie pojawił się Bartosz Wesoły, a wraz z nim pomysł uruchomienia kolejnej lokalizacji czyli parkrun Kościan. I tak się zaczęło. Już w czasie wakacji na terenie Parku Miejsiego im. Kajetana Morawskiego odbywały się otwarte treningi, których celem była integracja lokalnej społeczności biegowej oraz zapoznanie się z planowaną trasą biegu. Oczywiście nie mogło mnie i mojej córki Luise, na nich zabraknąć…

 

Oficjalne otwarcie parkrun Kościan odbyło się 9.09.2017 i od tego czasu miejscowi biegacze nie wyobrażają sobie soboty bez spotkania na szybką lub rekreacyjną „piąteczkę” o 9.00 rano. Jako biegacz kościańską trasę pokonałam 4 razy ale to tylko dlatego, że właśnie w soboty często jesteśmy z Luise na zawodach…
 
3
 
Liczba wolontariatów na parkrun: 6 z tego 3 w roli fotografa, jeden w roli skanującego wyniki oraz 2 z moim zdaniem najfajniejszą funkcją na parkrun czyli zamykającego stawkę.

 

Czy podoba Ci się wolontariat na parkrun? Jakie korzyści daje? Jak byś zachęciła innych do wolontariatu na parkrun?
 
Na początku mojej przygody z parkrun miał to być dla mnie dodatkowy regularny trening ale na tym się nie skończyło i pewnej soboty znalazłam się po drugiej stronie. Wcześniej myślałam, że wolontariat jest nudny ale szybko przekonałam się, że to nieprawda. To świetna zabawa, która nic nie kosztuje a daje wiele satysfakcji. Koniecznie musicie spróbować swoich sił.
 
4
 
Ja w ramach wolontariatu spełnialam już kilka funkcji m.in. funkcję fotografa, bo to oprócz biegania moja druga pasja. Doskonale wiem jakie znaczenie dla biegaczy mają zdjęcia z imprez biegowych bo po każdych zawodach sama z niecierpliwością na nie czekam, więc czemu nie połączyć przyjemnego z pożytecznym i pobiegać z aparatem na parkrun. Po każdym takim wolontariacie jest mi bardzo miło widzieć swoje zdjęcia w postach uczestników ale największą niespodzianką była dla mnie informacja od jednej z uczestniczek, że zdjęcie mojego autorstwa zostało nagrodzone w konkursie.
 
Dla mnie jednak zdecydowanie najfajniejszą formą wolontariatu na parkrun jest zamykanie stawki. Dlaczego? Na to pytanie jest tylko jedna odpowiedź „dwa w jednym” bo czy może być coś lepszego od jednoczesnego zaliczenia biegu i wolontariatu – chyba nie. Poza tym jest to bardzo dobra funkcja dla osób po chorobie lub kontuzji, którzy w ten sposób mogą powoli wrócić na biegowe ścieżki. Naprawdę polecam.

 

5

 

Jak parkrun wpłynął na Twoje bieganie?
 
Oczywiście bardzo pozytywnie, bo przez udział w parkrun miałam możliwość poznania wielu wspaniałych ludzi i tu wielkie podziękowania dla Bartka naszego kościańskiego koordynatora bo to właśnie dzięki jego zaangażowaniu udało się zebrać tę niesamowitą ekipę z którą mogę spotkać się w każdy sobotni poranek.

 

Co Ci się podoba najbardziej na parkrun?
 
Na parkrun najbardziej podoba mi się to, że każdy może wziąć udział w biegu, nieważne czy biega regularnie od wielu lat czy dopiero zaczyna swoją biegową przygodę. Ale parkrun to nie tylko bieganie przynajmniej nie w Kościanie. Kościańscy biegacze lubią łączyć swoją pasję z pomaganiem czego przykładem może być Mikołajkowy parkrun 2017 podczas którego postanowiliśmy zrobić coś dla czworonożnych przyjaciół z Fundacji Schronisko dla Zwierząt w Gaju i zebraliśmy ponad 65 kg karmy dla psów, 16 kg karmy dla kotów, a także ręczniki i koce.
 
6
 
Jednak niewątpliwie najbardziej spektakularny był parkrun Nr. 26 , który odbył się 17.03.2018 kiedy to uczestnicy włączyli się do akcji charytatywnej “Otwórzmy Serca: Dla Macieja i Michasi”, jaka właśnie w ten weekend odbywała się na terenie naszego miasta. Punktem kulminacyjnym parkowego biegania było wspólne pokonanie ostatniego okrążenia z uczestnikami 24-godzinnej sztafety charytatywnej na stadionie miejskim. To był niewątpliwie wyjątkowy parkrun a dla mnie wyjątkowy wolontariat.

 

Jakie są Twoje cele na przyszłość związane z bieganiem oraz z biegami z cyklu parkrun?
 
Moje cele są dość proste – biegać i cieszyć się każdą chwilą spędzoną na biegowych ścieżkach w towarzystwie ludzi tak samo pozytywnie zakręconych jak ja. Jedną z takich ścieżek jest i będzie niewątpliwie trasa parkrun Kościan. No i oczywiście jeszcze nie raz zobaczycie mnie w żółtej lub pomarańczowej kamizelce wolontariusza.

 

Najzabawniejszy lub najbardziej zapamiętany moment podczas parkrun?
 
Najzabawniejsza dla mnie była informacja koordynatora po biegu nr 17 o tym, że 2 z tokenów postanowiły na stałe oddalić się od pozostałej części rodziny. Token nr 6 dość szybko udało się zlokalizować, a token nr 49 cały czas gdzieś jeszcze imprezuje i nikt nie wie gdzie. Zostaliśmy poproszeni o sprawdzenie swoich kieszeni ale niestety do dziś się nie odnalazł.
 
7
 
Jak byś zachęciła innych do wzięcia udziału w biegach parkrun?
 
Jest wiele powodów dla których warto biegać w parkrun ale wymienianie wszystkich zajęłoby zbyt dużo czasu więc proponuję wszystkim niezdecydowanym założyć buty biegowe i przekonać się o tym osobiście podczas następnego biegu!!! Do zobaczenia na parkrun Kościan – koniecznie musicie nas odwiedzić !!!

 

Dziękujemy za wywiad!

Prześlij znajomemu:

Skomentuj:

new-1

Stereotypy i rzeczywistość oraz 2000 lokalizacji parkrun

Witamy w kolejnym biuletynie polskiej edycji parkrun!   W tym wydaniu powracamy do artykułu o mentalności parkrun przez małe ‘p’, który nie wiadomo czemu umknął z naszego poprzedniego biuletynu, jak również prezentujemy nasze nowe promocyjne wideo, w którym pokazujemy czym jest parkrun i jak różni się od wielu innych imprez biegowych. Dodatkowo przedstawiamy krótką relację z konferencji parkrun UK, która…

new-4

Stereotypy vs rzeczywistość – to jest parkrun!

Wszystkim, którzy nie widzieli jeszcze naszego nowego wideoklipu parkrun, w szczególności tym, którzy cały czas wahają się czy dołączyć do nas w sobotni poranek polecamy zapoznanie się z poniższym wideo, które pokazuje czym tak naprawdę jest parkrun. Tym razem, chcieliśmy zestawić stereotypy związane z udziałem w parkrun oraz rzeczywistość.   Pamiętajcie, że parkrun:   -…