Nowości - 5th October 2018
Sekcje:

Wrześniowa edycja biegowego Potopu Szwedzkiego już za nami!

Stena11

Wrześniowa edycja biegowego Potopu Szwedzkiego już za nami! Prelekcje wyjątkowych gości, bieg po szwedzkich lasach i spacer po urokliwej „Koronie Karola” – tego wszystkiego mogli doświadczyć uczestnicy ostatniej edycji Biegowego Potopu Szwedzkiego. Jeden dzień spędzony w Karlskronie pozwolił biegaczom z Polski, poznać smak Skandynawii i sprawdzić w praktyce, dlaczego warto inwestować w turystykę biegową.

 

Stena4

 

„Kocham biegać, a o potopie dowiedziałem się od znajomych” – opowiada Jacek z Bydgoszczy. „Uważam, że to ogromna frajda móc odkrywać nowe biegowe trasy, tym bardziej, kiedy ma się okazję uczestniczyć, w tak wyjątkowym wydarzeniu! Klimat wyjazdu jest naprawdę super i dowodzi tylko tego, że biegowa społeczność składa się z ludzi pełnych pasji, którzy nieustannie szukają sobie nowych wyzwań. Dodatkowo wyjątkowym przeżyciem był dla mnie rejs promem. W końcu nie codziennie ma się okazję, by spędzić noc na środku morza” – dodaje.

 

Ponad dwustu uczestników Biegowego Potopu Szwedzkiego, miało okazję zmierzyć się na trzech dystansach, zlokalizowanych nieopodal  malowniczej miejscowości Ronneby.  Na biegaczy czekały trasy o długości 5, 10 i 15 km. Ze względu na liczną ilość podbiegów były one solidną formą rozruchu i mocnym treningiem dla całego ciała. – Na potop zapisałem się z całą rodziną – mówi Wojciech z Torunia. – Bez wątpienia jest to impreza łącząca wszystkie pokolenia, dostosowana dla każdego. Bieg po skandynawskich lasach to bezcenny trening, zarówno dla ciała, jak i dla ducha. Można się tu całkowicie zresetować i oderwać od codziennej rutyny. Nie walczymy tutaj o czas, tylko maksymalnie delektujemy szwedzkim klimatem. Z pewnością jeszcze kiedyś zawitamy do tej „krainy łosi” – dodaje.

 

Stena2

 

Podczas wrześniowego wyjazdu wśród gości specjalnych pojawili się znana biegaczka, halowa wicemistrzyni świata Angelika Cichocka, blogerka, trenerka fitness, wulkan pozytywnej energii – Izabela Bieszke znana jako Fit Matka Wymiataczka oraz biegacz długodystansowy, maratończyk, członek kadry narodowej Wojciech Kopeć. W trakcie rejsu podzieli się oni swoim sportowym doświadczeniem i poradami, jak efektywnie planować biegową karierę.

 

Stena7

 

Podczas całego wydarzenia swoją pasją biegową zarażał, także twórca popularnego bloga On the move – Chris Kwacz – ambasador Biegowego Potopu Szwedzkiego.   Z kolei przed startem zawodów solidną rozgrzewkę przeprowadziła Fit Matka Wymiataczka.   Wisienką na torcie całego wyjazdu było wspólne zwiedzanie Karlskrony, znanej jako „Korona Karola”.

 

Stena6

 

Z kolei Grzegorz Elmiś tak to wspomina: „Mega udana impreza. Uwielbiam takie biegowe spotkania połączone ze zwiedzaniem i poznawaniem nowych ludzi i miejsc. Dobra robota i duży wkład Chrisa w tą imprezę. Dla mnie byłego grubasa każde takie spotkanie to dodatkowa motywacja do dalszej ciężkiej pracy. Już wiem że na wiosnę wracam tam ponownie”!

 

Stena8

 

Biegacze mieli okazję poznać szwedzkie tradycje oraz dowiedzieć się, jak wygląda życie codzienne na północy Skandynawii. Nie zabrakło opowieści o miejscowych specjałach i kulturowych trendach. Kolejna okazja do tego, by oko w oko spotkać się z łosiem, spróbować słodko-słonej czekolady i przede wszystkim przeżyć niezapomnianą przygodę.

 

Kolejna taka szansa  już 21 października!

 

 

 

 

Olga Taraszka

Marlena Adamusiak

foto Grzegorz Elmiś

Prześlij znajomemu:

Skomentuj:

Webp.net-compress-image7

Jak parkrun rozprzestrzeniał się po świecie

W sobotę 6.10.2018 roku parkrunerzy na całym świecie obchodzili międzynarodowy dzień parkrun, celebrując jednocześnie 14 lat, które upłynęły od pierwszego wydarzenia mającego miejsce w londyńskim parku Bushy.     Od tego czasu parkrun urósł do więcej niż 1650  parkrunowych spotkań każdego tygodnia w dwudziestu krajach na całym świecie wraz z około 270 tysiącami ludzi chodzących,…

Sok z buraka

Jesienny dopalacz z warzywniaka!

Dożynki już za nami. Wprawdzie na parkrun nie biegamy po polach uprawnych, ale czasem zdarza się niektórym uczestnikom przynieść owoce lub warzywa, które pochodzą z prywatnej hodowli. Oprócz walorów smakowych i towarzyskich, jak wiadomo jedzone po 5km parkrun są najpyszniejsze!   Wspominam o tym ponieważ chcę dziś namówić was do częstszego korzystania z jednego z…