Nowości - 10th October 2018
Sekcje:

Wrześniowa edycja Biegowego Potopu Szwedzkiego już za nami!

S12

Jesień słotna i błotna? Wykluczone. Po szwedzkiej stronie Morza Bałtyckiego jesień rozwinęła piękny dywan pełen grzybów, po którym mogli stąpać uczestnicy Biegowego Potopu Szwedzkiego. Rejs statkiem, zwiedzanie urokliwej Karlskrony oraz bieg po malowniczych szwedzkich lasach pozwolił uczestnikom złapać drugi oddech, naładować baterie na długi czas.

 

S5

 

Pomysł na udział w Biegowym Potopie Szwedzkim narodził się jakiś czas temu. – wspomina Izabela Bieszke. „Na promie poznaliśmy wspaniałych gości między innymi Angelikę Cichocką oraz Wojciecha Kopcia – mistrzów a zarazem bardzo sympatycznych ludzi. Po całonocnej integracji, zostaliśmy zabrani na miejsce startu. Cisza, spokój natura, zieleń, cudownie niby jesień, ale jeszcze niewidoczna. Bieg został zorganizowany na dystansach 5,10 oraz 15 km – trzy fantastyczne trasy w okolicach Karlsnäsgården koło Ronneby, o różnym stopniu trudności, wśród lasów, pagórków z dala od miasta i świetnie oznaczone. Po biegu pojechaliśmy na wycieczkę po Karlskronie. Pokazano nam takie cudowne miejsca do których sami byśmy nie trafili.

 

S6

 

Taki wypad uważam za mega fajny pomysł! To świetna okazja by spędzić czas z najbliższymi. Nie zawsze trzeba biegać, ale można spędzić go aktywnie: maszerując czy zbierając grzyby. Zwiedzając miasto można było spróbować regionalnych potraw. Wieczorem  powrót  statkiem. Tam czekała dekoracja zwycięzców w kategoriach biegowych, gratulacje i kolejny fantastyczny wieczór.  Do portu zawitaliśmy we wtorek rano. Rozstaliśmy się i wróciliśmy do swoich obowiązków, ale pozytywna energia, nowe znajomości i niezapomniane wrażenia pozostaną w nas jeszcze na długo. Warto popłynąć na fantastycznie zorganizowany rejs jaki oferuje Stena Line aby spędzić czas aktywnie i w spokoju”.

 

Iza9

 

„Biegowa wyprawa do Szwecji była moim strzałem w dziesiątkę! Połączenie biegania i zwiedzania jest super sprawą. Zdecydowałam się na dystans 10 km i bardzo pozytywnie się zaskoczyłam! Trasa okazała się wymagająca, ale jednocześnie niesamowicie urokliwa. Czym różni się szwedzki las od polskiego? Zdecydowanie ilością grzybów! Tych niezerwanych oczywiście. Na terenach skandynawskich nie ma tradycji zbieractwa, wobec czego na trasie biegu można było spotkać naprawdę imponujące okazy tych leśnych skarbów! Dodatkowo cieszę się, że w trakcie rejsu zaczerpnęłam solidną dawkę motywacji od tak wyśmienitych biegaczy, jak Angelika Cichocka, czy Wojciech Kopeć. Bezpośredni kontakt z tak utalentowanymi osobami był dla mnie ogromnym przeżyciem. Ponadto podczas tradycyjnych biegów rzadko ma się okazję uczcić dany start wspólną imprezą z wszystkimi zawodnikami. Biegowy Potop daje taką możliwość i jak widać zawiera wszystkiego po trochu – fajnie, że każdy może na nim znaleźć coś dla siebie” – wspomina Olga Taraszka.

 

Iza8

 

 

Gotowi na przygodę życia? Kolejna taka możliwość już 21 października! Śpieszcie się bo zostały już ostatnie miejsca.

 

 

 

 

 

Marlena Adamusiak

Olga Taraszka

Foto Paweł Budziński Fotografia

Foto Izabela Bieszke

Prześlij znajomemu:

Skomentuj:

Wstęp

Grudniowe nowinki

Zanim wpadniecie w przedświąteczną gorączkę, buszując między sklepowymi półkami czy też urobicie się po łokcie kręcąc kolejną porcję pierników zapraszamy do lektury ostatniego w tym roku newslettera parkrun Polska, w którym znajdziecie garść inspirujących tekstów.   Jak poradzić sobie z brakiem słońca i jesiennym przygnębieniem receptę znalazła Agnieszka Pater. Jak uniknąć przeziębienia, kiedy wszyscy dookoła…

Morsy

Morsowanie po polsku

„To czyste szaleństwo! Oni tak uśmiechają się tylko do kamery. Zrobią selfie a potem ubierają palta, bo to przecież trzęsie z zimna od samego patrzenia”! – zawołał wujek delektując się skrótem z teleexpresowego newsa.   Kiedy słońce wchodzi w astronomiczny znak Morsusa na polskich plażach dzieje się rzecz niezwykła. Dotąd opustoszałe, zdziczałe po letnim sezonie,…