Nowości - 6th December 2018
Chandra00z

Jesienna depresja. Dla niektórych wymyślona, dla innych faktyczny problem. Jak zwlec się z łóżka gdy jest jeszcze ciemno? Co więcej jak nabrać energii do całego dnia gdy wiemy, że droga do szkoły lub pracy także odbędzie się co najwyżej w szarówce. A powrót także nie będzie oświetlony promieniami słonecznymi.

 

Celowo pomijam tutaj grupę osób niepracujących ponieważ akurat one mogą nawet w jesienne lub zimowe dni nabrać nieco witaminy D osobiście. Bowiem właśnie brak słońca to dla wielu osób chyba największy mankament tej pory roku. Zaraz za tym idzie chłodniejsza pogoda, mroźne poranki albo co gorsza częste deszcze. A jak spadnie śnieg z deszczem to również chlapa na chodnikach.  W ten oto sposób niektóre dni stają się po prostu strasznie ciężkie do przejścia. Nawet dosłownie!

 

45266943674_4b53b86cc2_zFot. Paweł Marcinko, parkrun Gdynia

 

W tej oto sytuacji rozważcie jak wiele pozytywnych skutków będzie miało dla was przyjście na parkrun. Nie dość, że w sobotę wstaniecie z większą energią (muszę zdążyć!) to oprócz tego macie okazję przymierzyć różne kombinacje odzieży biegowej na zimę. Jeśli idziecie jako wolontariusze to na pewno sprawdzicie na sobie nie tylko hart ducha ale także jaką macie wytrzymałość na zimno (rękawiczki obowiązkowe)!  Następnie czekają was same przyjemności: bieg lub szybki spacer oraz w każdym przypadku towarzyska rozmowa. Na końcu docenicie jak nigdy gorącą herbatę, jeśli bywa robiona na waszym parkrunie.

 

Dzięki tym wszystkim działaniom nawet nie będziecie musieli sięgać po wyniki różnych badań by wiedzieć, że regularny sport lub aktywność fizyczna to czynnik wpływający realnie na mniejsze ryzyko depresji. I to mówiąc już o chorobowych przypadkach. Wprawdzie sport ani ruszanie się bezpośrednio nie leczy stanów obniżonego nastroju, jednak poprzez całą biochemię naszego ciała, daje odetchnąć również głowie. Dotyczy to osób w każdym wieku. Dlatego właśnie tak ważne jest to by więcej się ruszać. Przychodząc na parkrun nie tylko zdajemy się na łaskę i niełaskę 5 kilometrów. Dostajemy także pakiet socjalnych korzyści jakim będzie spotkanie ze znajomymi, a w najgorszym przypadku z grupą ludzi, którą można polubić. To dlatego zwyczaj po parkrunowej kawy uznałabym również za korzystny.

 

Chandra

Fot. Izabela Gajewska, parkrun Pruszków

 

Jesienna depresja, chandra lub dolina (jakkolwiek by ją nazwać) nie musi zatem zdominować następnych kilku miesięcy. W sobotę przyjdźmy na parkrun. Przebiegnijmy lub przejdźmy. Pogadajmy, wymieńmy się wiadomościami. Może ktoś inny zainspiruje nas do dalszych działań albo doradzi coś na jesienne problemy. Jeśli mimo wszystko zatęsknimy za latem i słońcem.. to nic. Wystarczy poczekać do kolejnej soboty. parkrunowa energia da wam kopa na cały następny tydzień!

 

 

Agnieszka Pater

Prześlij znajomemu:

Skomentuj:

Wstęp

Grudniowe nowinki

Zanim wpadniecie w przedświąteczną gorączkę, buszując między sklepowymi półkami czy też urobicie się po łokcie kręcąc kolejną porcję pierników zapraszamy do lektury ostatniego w tym roku newslettera parkrun Polska, w którym znajdziecie garść inspirujących tekstów.   Jak poradzić sobie z brakiem słońca i jesiennym przygnębieniem receptę znalazła Agnieszka Pater. Jak uniknąć przeziębienia, kiedy wszyscy dookoła…

Morsy

Morsowanie po polsku

„To czyste szaleństwo! Oni tak uśmiechają się tylko do kamery. Zrobią selfie a potem ubierają palta, bo to przecież trzęsie z zimna od samego patrzenia”! – zawołał wujek delektując się skrótem z teleexpresowego newsa.   Kiedy słońce wchodzi w astronomiczny znak Morsusa na polskich plażach dzieje się rzecz niezwykła. Dotąd opustoszałe, zdziczałe po letnim sezonie,…