Nowości - 27th Luty 2019

Nie zaśpij na parkrun!

Wstęp

Przez cały tydzień gromadzimy rozmaite troski i zmartwienia, dobre i złe emocje. Projekty nie nadążają za wyznaczonym terminem. Dzieci chodzą zasmarkane grożąc domową pandemią, a echo ich kaszlu słychać po drugiej stronie miasta. Ferie sprawiły, że nacieszyliśmy się swoją obecnością na kolejne 4 miesiące roku szkolnego z górką.

 

W uszach dźwięczą słowa piosenki Wojciecha Młynarskiego „W co się bawić? W co się bawić”? A zima po raz kolejny zmaga się z dylematem, czy zostać na tydzień, czy to tylko jednodniowy wypad a może opad? Ucieszeni kilogramem soli zeskrobanej po przejażdżce obwodnicą, a przecież jeszcze wczoraj było 5 stopni, tracimy ochotę na te wszystkie harce, które planowaliśmy na weekend. Byleby dożyć do soboty, zaszyć się w domowych pieleszach, odetchnąć cokolwiek. A przecież niedziela handlowa…

 

Kiedy skrada się sobotni poranek nasuwamy kołdrę, żebrząc o jeszcze pięć minut upragnionego snu. Tylko po co? Żeby zaspać na parkrun? Przecież tutaj za pięć kilometrów pozbędziesz się całotygodniowego balastu. Tutaj oczyścisz ducha, zrelaksujesz ciało. Można pędzić ile fabryka dała, z językiem do pasa, z prędkością, przy której prostują się wszystkie zmarszczki. Można również inaczej – delektując się każdym przebytym metrem, powoli a dokładnie, na niskim tętnie z szerokim uśmiechem. Można z psem, z kijkami, z dzieckiem w wózku, z przyjaciółką, za przystojnym nieznajomym. Zawsze w dobrym towarzystwie można omówić bieżące sprawy. Bez wpisowego, bezpłatnie, bez zbędnych formalności, po prostu raz się zarejestrować, wydrukować kod a potem używać co sobotę ile dusza zapragnie.

 

Na mecie na każdego czekali wyjątkowi ludzie, którzy wyłącznie z potrzeby serca i dobrej woli zadbali o techniczną stronę spotkania. Zmierzą Twój czas, oznaczą Twoją pozycję w klasyfikacji, zadbają by nikt nie był ostatni.

 

Przy okazji pamiątkowego selfie można pożartować, pożalić się, umówić się na wspólne kilometry. Gdzie indziej znajdziemy tak przesympatyczne, radosne grono jak nie na parkrun!

 

Liczymy na to, że kiedy skończył się czas feryjnych wojaży, słońce też raczej łaskawszym okiem na nas zerka, a zima powoli ustępuje wiosennemu tchnieniu, to również Ciebie na kolejnym sobotnim spotkaniu nie zabraknie! Razem będzie weselej! W końcu kiedyś trzeba zacząć łapać formę na lato… A dlaczego by nie od najbliższej soboty? Tylko nie zaśpij!

 

W oczekiwaniu na najlepszy dzień tygodnia zapraszam do lektury najnowszego biuletynu. A w nim garść inspirujących tekstów!

 

Coraz wyższej świeci słońce, powoli czuć już wiosnę. Wkrótce nie będziemy musieli opatulać się przed wyjściem z domu grubą warstwą ubrań. To czas budzącej się do życia natury.  Alergicy na wybiegu przynosi  kilka rad jak poradzić sobie w tym, dla niektórych ciężkim czasie.

 

Jako społeczność parkrun w trudnych momentach wielokrotnie daliśmy wyraz jedności i wsparcia dla naszych uczestników. Nie organizujemy zbiórek charytatywnych na rzecz indywidualnych osób. Tym razem sytuacja jest wyjątkowa, ponieważ chodzi o naszego małego uczestnika, dlatego prosimy Was o Pomoc dla Marcina z parkrun Bydgoszcz.

 

Walentynkowe edycje parkrun podsumowała dla Was Ania Ziombek. Zapraszamy do galerii najlepszych zdjęć z  Dnia Zakochanych. A w Kalendarzu wydarzeń znajdziecie informacje o okrągłych edycjach naszych wydarzeń.

 

Miłej lektury i do zobaczenia w sobotę na parkrunie!

 

Marlena Adamusiak

fot. Jarek Koperski Sport, parkrun Poznań

Prześlij znajomemu:

wiosna

Jak zmienić wiosenne odchudzanie w szczupłe lato ?

parkrun dla sporej grupy osób jest metodą na zgrabniejszą sylwetkę. Liczy się bowiem nie tylko co tygodniowe bieganie lub truchtanie, ale także spotkanie ze znajomymi i podzielenie się doświadczeniami.  Wyrażenie swoich klęsk i małych sukcesów, a także poszukanie wsparcia. Bowiem dla wielu osób bycie na diecie oznacza okres niekończących się tortur. Mniejszych lub większych, ale…

49548111_2230709257186599_2021756043847008256_o

parkrun ponad granicami : mein Freund Andre Lubitz

Kiedy w grudniu minionego roku miałam okazję uczestniczyć w świnoujskim parkrun, cieszyłam się nie tylko na ponownie spotkanie z Joanną Szafrańską (jedną z koordynatorek). Prywatnie jestem fanką półwyspu Uznam, zarówno polskiej jak i niemieckiej części. Uwielbiam Uznam za piękne krajobrazy, mnóstwo zieleni, morze oraz ogromną ilość alejek i miejsc do biegania oraz jazdy na rowerze….