Nowości - 13th Marzec 2017
Sekcje:

Wywiad z wolontariuszem tygodnia – Lena Adamusiak z pakrun Rumia

Marlena Adamusiak

 

Zapraszamy do lektury wywiadu, jaki udzieliła nam Lena Adamusiak, która jest stałą bywalczynią parkrun Rumia. Jest ona żoną marynarza! Zaliczyła już prawie 50 wolontariatów na parkrun. Zwykle robi piękne zdjęcia uczestnikom i nie tylko, czasem piecze również pyszne ciasteczkowe medale parkrun! Lena pisze też piękne raporty z kolejnych biegów parkrun, które możecie przeczytać tutaj: http://www.parkrun.pl/rumia/nowosci. Z wywiadu dowiecie się też, co dlaczego biegacze parkrun Rumia odliczają dystans do mety za pomocą… papieży!

 

 

 

Rumia to nieduże miasteczko (niecałe 50.000 mieszkańców) położone tuż nieopodal Trójmiasta (pomiędzy Gdynią a Wejherowem). Miasto jest idealnym miejscem do uprawiania różnych aktywności, skoro prawie połowa jego powierzchni to lasy! Zachęcamy Was do odwiedzin nie tylko podczas letnich wakacji spędzanych nad polskim morzem w okolicy Trójmiasta. Jest to tym łatwiejsze, że do Rumi dojeżdża kolejka SKM z Trójmiasta.

 

Będąc w sobotę w Rumi oczywiście nie może Was zabraknąć na tutejszym biegu parkun. Pierwszy bieg odbył się 28 marca 2015 r., co oznacza, że już w sobotę 25 marca 2017 r. odbędą się drugie urodziny tej lokalizacji! Do tej pory zorganizowano 103 biegi parkrun Rumia. Średnio na każdy bieg przychodzi prawie 30 osób, a rekord frekwencji wynosi 109 osób (bieg z dnia 18 lutego 2017 r.). Trasa parkrun Rumia należy do tych szybszych, skoro średni czas uczestnika wynosi 24:18. Rekordy trasy wynoszą 16:11 (Maciej Kubiak) oraz 18:24 (Monika Dominika Rolbiecka).

 

Start i meta trasy parkrun Rumia znajdują się w tym samym miejscu. Start znajduje się na terenie Parku Miejskiego przy ul. Starowiejskiej, a miejsce zbiórki stanowi mała przytulna polanka za Miejskim Domem Kultury przy scenie. Z trasą biegu parkrun Rumia można zapoznać się szczegółowo tutaj: http://www.parkrun.pl/rumia/trasa/
1. Imię i nazwisko: Lena Adamusiak

 

 

2. Wiek: 33

 

 

3. Zawód: matka, żona marynarza, bankowiec

 

 

4. Liczba biegów parkrun: 19, pierwszy bieg: 25.06.2016r., PB: 27:00

 

 

5. Liczba wolontariatów na parkrun: 47

 

 

6. W jaki sposób wspierałaś uczestników na biegu parkrun?
Najczęściej staram się uchwycić piękne chwile podczas biegu.  Efektem tego są tysiące zdjęć, ponoć całkiem ładnych. Wspólnie z synem kibicujemy biegaczom rozdając piątki mocy, które przydają się na naszej pełnej zawijasów trasie (15% do mocy :-) Okazjonalnie tworzę ciasteczkowe medale. Czasami jakieś niespodzianki…

 

 

7. Jak parkrun wpłynął na Twoje bieganie?
parkrun jest odpowiedzią na czas ciążowo-wczesnomacierzyńskiego roztrenowania, kiedy nie zawsze jest możliwość biegania. Zdecydowanie nauczył pokory wobec dystansu. Dla aktywnego biegacza 5 km to nie problem. Kiedy biega się rzadziej, wówczas trasa robi większe wrażenie :) Biegam powoli, ale dokładnie. Zwykle bieg w towarzystwie jest okazją do obgadania różnych tematów.

 

 

8. Co Ci się podoba najbardziej na parkrun?
Przede wszystkim atmosfera i kameralność biegu. To że jest to całkowicie oddolna inicjatywa i każdy może włączyć się w tworzenie biegu. A na trasie, kiedy kilka razy się mijamy biegacze dopingują biegaczy. Jest nawet dobra dusza, która przypomina ile “papieży” do końca, bowiem trasa wiedzie wokół pomnika papieża Jana Pawła II trzy razy, prawie jak pielgrzymka.

 

 

9. Jakie są Twoje cele na przyszłość związane z bieganiem oraz z biegami z cyklu parkrun?

 

 

Na początku ciąży, podczas biegania, wpadł mi pomysł przebiegnięcia maratonu. Wiadomo, że w tym czasie kobiety mają różne zachcianki, jednak sama idea gdzieś krąży, ale to perspektywa długofalowa. Na razie skupiam się na promocji samego biegu w lokalnym środowisku.

 

 

10. Najzabawniejszy lub najbardziej zapamiętany moment podczas parkrun?
Ciekawym doświadczeniem był mój debiut w parkrunie, ponieważ miałam już wówczas za sobą dzieścia parkrunów, ale jako wolontariusz. Upalny poranek i gorący doping na trasie. Kilka osób zadebiutowało razem ze mną i biega do dzisiaj. Pełne grozy chwile przeżyłam w czasie halloweenowego biegu, kiedy pierwszy raz stanęłam za stoperem. Po zapisaniu czasów byłam przekonana, że kliknęłam nie taką kombinację i wszystkie skasowałam… Okazało się jednak że stoper jest blondynkoodporny i kiedy odtworzyłam już 3/4 czasów biegaczy,okazało się, że jednak nie skasowałam wyników.

 

 

11. Czy lubisz wolontariat na biegach parkrun?

 

 

Wolontariat uszlachetnia. Z perspektywy widzę ewolucję moich najbliższych. Hasło parkrun szybciej i sprawniej otwiera zaspane oczy i stawia na nogi mojego syna w sobotni poranek, niż jakakolwiek inna zachęta w środku tygodnia, a po pół roku mój mąż przestał używać wymówek, “nie możesz iść bo przecież jesteś w ciąży, bo masz malutkie dziecko”

 

 

 

12. Czy warto być wolontariuszem na parkrun?

 

 

 

Zdecydowanie polecam możliwość wcielenia się w funkcję organizatora i z tej perspektywy spojrzenia na bieg i biegaczy.

 

 

13. Jak jest Twoja ulubiona rola na wolontariacie?

 

Fotograf.

 

 

14. Jak byś zachęciła innych do wolontariatu na parkrun?

 

Odważ się, a nie pożałujesz :)

 

 

 

Dziękujemy za rozmowę!

 

 

Prześlij znajomemu:

Ambasadorzy

Poznaj ambasadorów parkrun Polska: aktywacja i wsparcie

parkrun to sposób na aktywne spędzenie sobotniego przedpołudnia, to nowe przyjaźnie i znajomości, poznanie i rozwijanie swoich sportowych pasji oraz możliwość realizacji siebie w organizacji sobotnich spotkań. Jest również świetnym sposobem na pokonywaniem własnych słabości i integrację lokalnych społeczności. Daje również możliwość włączenia się w rozwijanie inicjatywy i wspieranie kolejnych uczestników oraz społeczności w roli…

Rezerwowe psy3

Pozdrowienia z parkrun Polska!

Październik przywitał nas słotną pogodą. Tu zawieje, tam deszczem po oczach machnie, aż żal ściska, że jeszcze niedawno narzekaliśmy na upały. Skrobiąc pierwszy szron z samochodu pamiętajmy, że lekarstwem na szarobure dnie, oprócz ciepłego kocyka i filiżanki gorącego kakao z miodem, w towarzystwie ciekawej lektury, jest sobotnie 5 km w najradośniejszym parkrunowym gronie. Nawet najzwyklejsza…