Nowości - 13th Marzec 2017
Sekcje:

Z parkrun przez świat: wizyta Tomka Ławniczaka z Poznania w londyńskim parkrun

a

 

Zapraszamy do lektury relacji Tomka Ławniczaka, którego macierzystą lokalizacją parkrun jest Poznań. Tomek udał się niedawno na kilkudniową wycieczkę do Londynu. Przy okazji oczywiście odwiedził jedną z lokalizacji parkrun – padło na Wanstead Flats parkrun. Trasa tego parkrun obejmuje dwie pętle po 2,5 km po parku, który położony jest w północno-wschodniej części aglomeracji londyńskiej. O wizycie poznańskich parkrunnerów organizatorzy wspomnieli nawet w relacji z biegu z 11 marca 2017 r. http://www.parkrun.org.uk/wansteadflats/news/. Biegi w tym parkrun odbywają się już od 2011 roku, do tej pory odbyło się już 310 edycji biegu. Wielkością parkrun jest podobny do największych polskich lokalizacji, gdzie przychodzi niecałe 200 osób. Wyniki biegu Tomka możecie znaleźć tutaj: http://www.parkrun.org.uk/wansteadflats/results/weeklyresults/?runSeqNumber=310, Tomek uzyskał czas 22:21, co dało mu 32 miejsce na ponad 200 biegaczy. Warto wskazać, że Tomek ma już na swoim koncie już dawno sto biegów parkrun, do tego raz pobiegł w Gdyni i raz właśnie w Londynie tydzień temu.

 

Oto relacja Tomka:

 

 

parkrun od kilku lat jest częścią naszego tygodniowego “grafika”. Planując kilkudniowy wyjazd do Londynu i na Silverstone Half Marathon pojawił się pomysł, czy by nie pobiec któregoś z londyńskich biegów parkrun. Ze względu na lokalizację noclegu odpadła kolebka cyklu – Bushy Park. Postanowiliśmy zatem udać się na położony milę od naszego lokum Wanstead Flats parkrun.

 

 

Wielkością porównywalny do naszego macierzystego poznańskiego, stażem trochę starszy (nr 310). Żona Teresa niestety ze względu na niedyspozycję nie mogła biegać, ale wybrała się ze mną zrobić kilka zdjęć i pokibicować.

 

 

Na miejscu okazało się, że prowadzony jest przez wolontariuszy udzielających się w londyńskim maratonie. Baza zlokalizowana przy boiskach piłkarskich pozwalała na wykorzystanie budynku szatni młodych piłkarzy. Po standardowej odprawie 202 biegaczy i biegaczy ściągniętych na bieg wyjątkowo dobrą pogodą wystartowało na trasę składającą się z dwóch okrążeń. Podłoże zgoła odmienne od poznańskiego. Trawa, leśna ścieżka, trochę błota czyniły ją wolniejszą. Biegaczy w różnym wieku, poziomie wytrenowania, z różnymi celami czyli to wszystko co jest dominującą cechą biegów parkrun.

 
Mój bieg rozwijał się stopniowo ze względu na zaplanowany na niedzielę półmaraton. Zacząłem od ponad 5:00/km a kończyłem poniżej 4:00/km. Na metę dotarłem w 22:20 na 32 miejscu. Ostatni biegacze dotarli po ponad godzinie, ale i na nich bez problemu poczekano.

 

 

Sprawna i przemiła ekipa skanująca odnotowała mój kod.

 

Wizyta w innej lokalizacji parkrun zawsze jest miłym przeżyciem, bo łączy nas radość biegania. Nieważne gdzie jesteśmy w sobotni poranek, zawsze warto sprawdzić czy nie ma w pobliżu biegu parkrun.

 

 

Dziękujemy za relację Tomek!

 

Prześlij znajomemu:

Ambasadorzy

Poznaj ambasadorów parkrun Polska: aktywacja i wsparcie

parkrun to sposób na aktywne spędzenie sobotniego przedpołudnia, to nowe przyjaźnie i znajomości, poznanie i rozwijanie swoich sportowych pasji oraz możliwość realizacji siebie w organizacji sobotnich spotkań. Jest również świetnym sposobem na pokonywaniem własnych słabości i integrację lokalnych społeczności. Daje również możliwość włączenia się w rozwijanie inicjatywy i wspieranie kolejnych uczestników oraz społeczności w roli…

Rezerwowe psy3

Pozdrowienia z parkrun Polska!

Październik przywitał nas słotną pogodą. Tu zawieje, tam deszczem po oczach machnie, aż żal ściska, że jeszcze niedawno narzekaliśmy na upały. Skrobiąc pierwszy szron z samochodu pamiętajmy, że lekarstwem na szarobure dnie, oprócz ciepłego kocyka i filiżanki gorącego kakao z miodem, w towarzystwie ciekawej lektury, jest sobotnie 5 km w najradośniejszym parkrunowym gronie. Nawet najzwyklejsza…