Nowości - 27th Marzec 2017
Sekcje:

Wolontariusz tygodnia – Natalia Hanasz ze Szczecina

1

 

 

Zapraszamy do lektury wywiadu, jakiego udzieliła nam Natalia Hanasz – wolontariusz parkrun ze Szczecina.

 

 

Imię i nazwisko: Natalia Hanasz

 

 

Wiek:   15 lat

 

Zawód:  Uczę się w gimnazjum nr 9 w Szczecinie 

 

 

Liczba wolontariatów na parkrun:   ok. 20 razy

 

Co Ci się podoba najbardziej na parkrun?

 

Atmosfera która tam panuje, wszyscy z uśmiechami na twarzy , bardzo chętnie chodzę na wolontariat

 

Jakie są Twoje cele na przyszłość związane z bieganiem oraz z biegami z cyklu parkrun?

 

Moim celem w przyszłości jest pomagać innym, jak najwięcej

 

Najzabawniejszy lub najbardziej zapamiętany moment podczas parkrun?

 

Kiedy rysowaliśmy na rękach serduszka i robiliśmy zdjęcia i biegi dla dzieci ” biegaj z progresum”. Kiedy razem z moją koleżanką biegłyśmy z dziewczynką i jej kibicowałyśmy, że da radę.

 

Czy lubisz wolontariat na biegach parkrun?

 

Lubię i to bardzo

 

 

Czy warto być wolontariuszem na parkrun?

 

Warto, daje to satysfakcję

 

Jak jest Twoja ulubiona rola na wolontariacie?

 

Skanowanie tokenów.

 

Jak byś zachęciła innych do wolontariatu na parkrun?

 

Nie wiem, trzeba samemu chcieć, ja lubię pomagać a tu mogę to robić.

 

 

Prześlij znajomemu:

Ambasadorzy

Poznaj ambasadorów parkrun Polska: aktywacja i wsparcie

parkrun to sposób na aktywne spędzenie sobotniego przedpołudnia, to nowe przyjaźnie i znajomości, poznanie i rozwijanie swoich sportowych pasji oraz możliwość realizacji siebie w organizacji sobotnich spotkań. Jest również świetnym sposobem na pokonywaniem własnych słabości i integrację lokalnych społeczności. Daje również możliwość włączenia się w rozwijanie inicjatywy i wspieranie kolejnych uczestników oraz społeczności w roli…

Rezerwowe psy3

Pozdrowienia z parkrun Polska!

Październik przywitał nas słotną pogodą. Tu zawieje, tam deszczem po oczach machnie, aż żal ściska, że jeszcze niedawno narzekaliśmy na upały. Skrobiąc pierwszy szron z samochodu pamiętajmy, że lekarstwem na szarobure dnie, oprócz ciepłego kocyka i filiżanki gorącego kakao z miodem, w towarzystwie ciekawej lektury, jest sobotnie 5 km w najradośniejszym parkrunowym gronie. Nawet najzwyklejsza…