Nowości, Ze świata parkrun - 19th Kwiecień 2019

100 parkrunów w tydzień

Mikey-Young-parkrun

Ukończenie pierwszego w życiu parkrun jest zawsze niezapomnianym przeżyciem. Wszystko jest dla nas nowe i mimo że pozostali uczestnicy są dla nas mili, to czujemy się dość nieswojo, stając na linii startu. Nie wiemy do końca czego się spodziewać, czy będziemy ostatni na mecie, co zrobić z dopiero co wydrukowanym kodem uczestnika. Często dopiero zaczynamy swoją przygodę z bieganiem, więc nie jesteśmy pewni, czy damy radę pokonać całą trasę 5 km.

 

Historia Mikey Younga z Wielkiej Brytanii pokazuje, że można zadebiutować na parkrun w zupełnie inny sposób. Po ukończeniu Eastbourne parkrun, który mieści się w południowej części Wielkiej Brytanii, Mikey pokonał tę trasę jeszcze 99 razy w ciągu kolejnego tygodnia. Wszystko odbyło się w ramach wyzwania, by przebiec 500 km i w ten sposób zebrać pieniądze na Alzheimer’s Research UK – jedną z największych organizacji w Wielkiej Brytanii, która jako główny cel działalności stawia walkę z demencją. Wybór tej organizacji nie był przypadkowy. Mikey pracował jako szef kuchni w domu opieki przez 11 lat, dzięki czemu miał bezpośredni kontakt z osobami cierpiącymi na tę chorobę.

 

W trakcie swojego wyzwania Mikey Young biegał po 12 godzin dziennie, podczas których ok. 15 razy pokonywał standardowy dystans parkrun. Wyzwanie zostało ukończone w kolejną sobotę na Eastbourne parkrun, gdzie Mikey przebiegł swój setny – a drugi oficjalny – parkrun.

 

Mikey tak wspomina całe wydarzenie:

 

To było niesamowite doświadczenie. Pokonywałem już wcześniej dystansy ultra, ale to była największa liczba kilometrów, jaką przebiegłem w ciągu tygodnia. Przez cały tydzień dołączyło do mnie 237 biegaczy i tylko trzy okrążenia przebiegłem sam. Wielu z nich to byli uczestnicy parkrun, których nigdy wcześniej nie spotkałem. Nie sądzę, żebym mogł zrobić to bez nich. Ostatnie pięć czy sześć okrążeń w piątek było naprawdę trudne, więc wstając w sobotę rano na ostatni bieg czułem się, jakbym miał przebiec maraton. Kiedy jednak przekroczyłem metę, zostałem naprawdę wspaniale przyjęty przez pozostałych uczestników parkrun.

 

Mikey’owi udało się zebrać ponad 3 tys. funtów, tym samym kilkukrotnie przekraczając pierwotny cel w wysokości tysiąca funtów.

 

Tekst, tłumaczenie: Anna Ziombek

 

Na podstawie: blog parkrun UK

Prześlij znajomemu:

Konin

Pozdrowienia z parkrun Polska!

Ledwie rok się zaczął, a już koniec maja. Odczucie gnającego czasu nieodzownie wskazuje porządne zaawansowanie doświadczeniem życiowym, ale z pewnością tylko delikatne czerstwienie ducha. Szczęśliwi liczą czas od soboty, do soboty, bo jest sobota, jest parkrun! W oczekiwaniu na najlepszy dzień tygodnia przesyłam Ci garść nowości z parkrun Polska.   W maju na mapie parkrun…

parkrun_pruszkow1

Mama na start: Ewa Szukalska – Walczak z parkrun Park na Wyspie w Pile

Macierzystwo sprawia, że kobieta rozkwita. Nabiera supermocy, swoistej szlachetności. Mimo, że czasem miotają nią rozmaite burze, to z każdego takiego zjawiska pogodowego wyjdzie z promiennym uśmiechem i ciepłem, ale lepiej nie drażnić lwicy… To czas, kiedy warto się otworzyć na nowe doświadczenia, które przynosi nam życie. Dziś poznacie inspirującą historię Ewy Szukalskiej – Walczak z…