Nowości, parkrun na zdrowie - 6th Maj 2019
Sekcje:

Uwaga: Wiosna! Grozi nowalijką czyli białka roślinne w diecie biegaczy

33708107778_4b08c1edc6_c

Wiosną kiedy pogoda zmienia się na cieplejszą, chętniej zrzucamy grube ubrania, częściej bez problemu wychodzimy w sobotni poranek na parkrun. Klasycznie jest to czas kiedy wiele osób odkrywa zimowe nadprogramowe kilogramy. Jedni biorą się za tzw. detoks i starają się jeść bardzo „czysto”. Inni chcą po prostu schudnąć.

 

Ponieważ pisałam już o tym jak spróbować zmienić swoje nawyki żywieniowe i stracić na wadze, dziś chcę skierować waszą uwagę na wiosenne przełamanie jadłospisowej rutyny. Duża ilość młodych warzyw, a potem owoców zachęca do wprowadzenia odmiany na talerzu. Nie namawiam wprawdzie na przejście na weganizm,  ale ogólnie uważam, że dieta możliwie prosta jest najlepsza, a duża zawartość zielonych (i innych nie skrobiowych) warzyw, wpływa pozytywnie  m.in. na wzrok, krążenie i chociażby trawienie.

 

Jeżeli zatem chcecie wypróbować dietę warzywną albo taką z dużą ilością warzyw, a jednocześnie boicie się, że zabraknie wam protein: nie ma się czym stresować! Obecnie dostępne są izolaty białek roślinnych, które zawierają relatywnie dużo białka. Bez problemu można kupić białko grochowe, ryżowe, sojowe, konopne i inne. Jest to ciekawa alternatywa wobec serwatkowych produktów proteinowych. Jednocześnie w takiej postaci będzie lepiej strawna dla części osób niż same produkty z których są robione. Nie da się niestety ukryć, że roślinne izolaty mają dosyć specyficzny smak. Najbardziej neutralne w smaku jest chyba białko ryżowe, choć np. grochowe zawiera więcej protein. Spora część białek roślinnych zawiera także aminokwasy, które są w produktach mlecznych. Warto wypróbować zatem ich dodatek w koktajlach warzywno – owocowych albo zastępując nimi część zwykłej mąki w wypiekach. Jest to także ciekawa opcja dla osób, które ze względu na alergie nie może jeść protein mlecznych.

 

Ciastka owsiane z dodatkiem proteiny roślinnej mogą być słodką albo słoną przekąską. W dodatku często dają się długo przechowywać więc z łatwością możemy zabrać je na trening.  W zależności od typu diety i jej składowych, można także oprócz białek roślinnych uzupełniać proteiny orzechami. Ze względu jednak na dużą ilość tłuszczu, należy zbalansować ich ilość zależnie od innych produktów i tego ile spalamy kalorii dziennie. Osobiście polecam najbardziej tahini czyli pastę z sezamu, a z rodzimych orzechów włoskie lub laskowe (o ile nie mamy na żadne z nich alergii). Sezam zawiera dużo wapnia oraz innych mikroelementów i jest bardzo warty używania w roślinnej diecie. Orzechy arachidowe pod tym względem są uboższe w składzie.

 

Jeśli nie marzy nam się radykalna zmiana diety, ale czujemy czasem zryw by wypróbować coś innego to ciekawą propozycją będzie chociażby zamiana jednego posiłku lub przekąski zielonym koktajlem. Nie musi to być od razu koktajl z ogórka i papryki, ale nawet wielbicielom słodkiego smaku polecę zblendowanego banana z garścią liści szpinaku i szklanką lub połową szklanki tzw. mleka orzechowego albo soku jabłkowego i odrobiną soku z cytryny. Surowy szpinak w smaku jest… szpinakowy!  i dzięki temu, nawet na surowo, przy dobrym zmiksowaniu składników, nie czuć tak bardzo, że jest to słodki koktajl z zieleniną. Można zatem dodać do takiego zestawu również brzoskwinię albo morelę, a jako bazę ewentualnie wykorzystać naturalny jogurt. Szpinak jest łatwo zmiksować zwykłym blenderem. Jeśli chcemy wypróbować jarmuż w koktajlu, a nie posiadamy blendera z mocnym silnikiem, można ewentualnie wyciąć z liści najtwardsze części i spróbować zmiksować je z bananem i innymi dodatkami.

 

Bardzo łatwo można obecnie kupić gotowe zestawy do zielonych koktajli albo samemu wypróbować poszczególne składniki. Ponad to dostępność jednodniowych soków z warzyw i owoców, także zachęca do urozmaicenia diety. Szpinak zawiera azotyny, podobnie jak buraki więc codzienne spożywanie zwiększy zawartość tlenu w naszej krwi i co za tym idzie zwiększy wydolność organizmu. Na koniec dodam, że ze świeżo wyciskanych soków można bardzo łatwo przygotować domowe (bezmleczne) lody.

 

A zatem na zdrowie!

 

Agnieszka Pater

 

 

Prześlij znajomemu:

Wstęp

Wakacje! Bez dwóch zdań – uwielbiam!

Kiedy zza ołowianych chmur, ze wszystkich sił, słońce próbuje przebić  się promieniami, kiedy po raz kolejny stacza przegraną walkę z mrokiem płaczącego świata, to znak, że osiągnęliśmy pełnię lata nad polskim morzem. Jutro pewnie będziemy uciekać przed nadmiarem stopni, a dziś korzystając z chwili wytchnienia zapraszam do lektury najnowszego biuletynu parkrun Polska.   Co ciekawego…

Ambasadorzy

Poznaj ambasadorów parkrun Polska: zespół wsparcia graficznego

parkrun to sposób na aktywne spędzenie sobotniego przedpołudnia, to nowe przyjaźnie i znajomości, poznanie i rozwijanie swoich sportowych pasji oraz możliwość realizacji siebie w organizacji sobotnich spotkań. Jest również świetnym sposobem na pokonywaniem własnych słabości i integrację lokalnych społeczności. Daje również możliwość włączenia się w rozwijanie inicjatywy i wspieranie kolejnych uczestników oraz społeczności w roli…