Nowości - 21st Maj 2019

Odcienie macierzyństwa

simon-rae-665579-unsplash

Bycie mamą to niewątpliwie największa przygoda życia. Etatem matki, na czas zastępstwa, spokojnie można by obdzielić kilka osób. Z okładek gazet uśmiechają się piękne, zadbane kobiety, które maja czas na wszystko. W prawdziwym życiu różnie z tym bywa. Zwłaszcza, kiedy nie za bardzo możesz liczyć na pomoc rodziny czy przyjaciół.

 

Początki macierzyństwa to nie jest łatwy czas dla kobiety – od hormonalnego szaleństwa w czasie i po ciąży, po możliwość doznania na własnej skórze rozmaitych zagadnień medycznych, znanych wcześniej z doktora House, a związanych z chorobami tarczycy, nadciśnieniem i nadwagą. Skazy na psychice trudniej dostrzec. Macierzyństwo potrafi odcisnąć niewiarygodny ślad na zdrowiu mentalnym kobiety, nierzadko związanych ze stanami przygnębienia i depresją. Zbawieniem okazuje się powrót do pracy po urlopie macierzyńskim, bo przecież ileż można gadać o ząbkowaniu czy promocjach na pieluchy. Rozwój intelektualny? Ten etap jest za Tobą lub dopiero przed Tobą. A kiedy już dziecię odrośnie odpowiednio od ziemi, wychodzi na to, że świat kręci się o wiele szybciej niż przypuszczałaś, a szkolenia i studia już dawno straciły aktualność. Certyfikatem z pieczenia chleba i naleśników można pochwalić się aspirując do pracy w budce z goframi na Monciaku.

 

Z drugiej strony, masz czas na odkrycie nowych talentów i pielęgnowanie pasji.  Jesteś mistrzem świata w negocjacjach z wyjątkowo nieustępliwym klientem, w końcu praktykujesz to dzień i noc. Mediacje i rozstrzyganie sporów między nadaktywnym rodzeństwem opanowałaś do perfekcji. Potrafisz funkcjonować w szkodliwych warunkach: w hałasie i bałaganie, już trzeci dzień bez snu, karmiąc się widokiem zimnej kawy, za to czekając na kolejne komendy, niczym w oddziałach specjalnych. Twoja kreatywność w wymyślaniu zabaw w czasie deszczu i sposobów przemycania warzyw do dziecięcej diety nie zna granic.

 

Kiedy już młodzież podrośnie, nieprzespane noce nie ustają pod naporem trudniejszych problemów.

 

Ile godzin spędziłaś przy łóżku chorego dziecka? Kręcąc się po szpitalu, w duchu łykając łzy, bo te zwykłe zostały już wypłakane. Szukając najlepszych terapeutów, by dziecię, mimo ciężkiego startu miało godną przyszłość. Z nadzieją czekając na wyniki badań histopatologicznych czy genetycznych, liczysz na cud, choć malutki.

 

Bierzesz nadgodziny, dodatkowe dyżury, by rodzina godnie żyła, by starczyło do wypłaty. Nikt nie zrozumie, gdy znów musisz zostać w pracy. Aż Cię skręca, bo wolałabyś spędzić ten czas z najbliższymi.

 

W taki sposób, po wielu latach docierania się z człowiekiem, który kiedyś był częścią Ciebie, stajesz się superczłowiekiem, którego nie sposób zastąpić, a który dla swoich najbliższych ożeni ogień z wodą, przychyli nieba. Jesteś wojowniczką, która tak łatwo się nie poddaje. W innym wypadku gatunek ludzki nie doczekałby naszych czasów. Szczęśliwie w pamięci zanika wspomnienie ciężkich chwil, wyparte przez widok pierwszego ząbka, pierwszych kroków, pierwszych sukcesów w karate. Może kiedyś usłyszysz: „Mamo, mogłabyś iść do Masterchefa! Robisz najlepsze babeczki w galaktyce!”

 

Kolejne lata przyniosą krótszą pamięć, słabszy wzrok, który wielu rzeczy nie dostrzega, słuch, który na wiele rzeczy nie reaguje. Za to zawsze będziesz wiedziała, kiedy Twoje dziecko Cię woła, kiedy Cię potrzebuje.

 

To co wiem na pewno, to słowa, które musisz usłyszeć:

Jesteś piękną mamą!

Jesteś moim przyjacielem!

Robisz świetna robotę!

Jesteś najlepsza na świecie!

Kocham Cię mamo!

 

 

Marlena Adamusiak

fot. Simon Rae, Unsplash

 

Prześlij znajomemu:

Ambasadorzy

Poznaj ambasadorów parkrun Polska: aktywacja i wsparcie

parkrun to sposób na aktywne spędzenie sobotniego przedpołudnia, to nowe przyjaźnie i znajomości, poznanie i rozwijanie swoich sportowych pasji oraz możliwość realizacji siebie w organizacji sobotnich spotkań. Jest również świetnym sposobem na pokonywaniem własnych słabości i integrację lokalnych społeczności. Daje również możliwość włączenia się w rozwijanie inicjatywy i wspieranie kolejnych uczestników oraz społeczności w roli…

Rezerwowe psy3

Pozdrowienia z parkrun Polska!

Październik przywitał nas słotną pogodą. Tu zawieje, tam deszczem po oczach machnie, aż żal ściska, że jeszcze niedawno narzekaliśmy na upały. Skrobiąc pierwszy szron z samochodu pamiętajmy, że lekarstwem na szarobure dnie, oprócz ciepłego kocyka i filiżanki gorącego kakao z miodem, w towarzystwie ciekawej lektury, jest sobotnie 5 km w najradośniejszym parkrunowym gronie. Nawet najzwyklejsza…