Nowości - 4th Czerwiec 2019

Dlaczego parkrun?

Gdańsk

Jak już zapewne zauważyliście, często powtarzamy, że parkrun to nie tylko bieganie. W zasadzie w naszych cotygodniowych spotkaniach parkrun najmniej chodzi właśnie o bieganie. Co zatem przyciąga tysiące ludzi na całym świecie do uczestnictwa w parkrun? Przyjrzyjmy się ich głównym powodom.

 

 1. Początek przygody z aktywnością fizyczną

Dla sporego grona uczestników debiut na parkrun stanowi pierwszy krok na drodze do lepszej kondycji fizycznej. Dla części z nich motywacją jest możliwość zgubienia paru kilogramów, dla innych jest to po prostu chęć rozpoczęcia swojej przygody z bieganiem. Jakie inne miejsce będzie bardziej odpowiednie niż parkrun? Spotkania odbywają się regularnie co sobotę, dzięki czemu uczymy się systematyczności. Trasa jest niezmienna, więc łatwo możemy kontrolować nasze postępy. Początkowo dystans 5 km może wydawać się przytłaczający, ale po kilku spotkaniach jest coraz mniejszym wyzwaniem, a po kilku miesiącach okazuje się całkiem łatwy do pokonania. I co najważniejsze dla osób, które dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w bieganiu lub truchtaniu – na parkrun mogą mieć pewność, że nigdy nie będą ostatnie, co jest częstą obawą wśród debiutantów. Na końcu zawsze pojawia się zamykający stawkę wolontariusz, którego zadaniem jest wspieranie wolniejszych uczestników, wskazanie im kierunku trasy i przybycie na metę jako ostatni uczestnik. Jeśli więc macie wśród znajomych osobę, która niedawno zaczęła biegać – przyprowadźcie ją na parkrun. Nie pożałuje ani ona, ani wy!

 

piłaFot. parkrun Park na Wyspie, Piła

 

 2. Poprawa formy

Drugim częstym powodem uczestnictwa w parkrun jest chęć poprawy formy. A jak wiadomo, najlepiej obserwować swoje postępy na tej samej trasie, w tych samych warunkach, o tej samej porze dnia. Jak możecie się domyśleć, odpowiedzią na to wszystko jest parkrun. Spotkania odbywają się w każdą sobotę przez cały rok, nawet zimą. Można w ten sposób przetestować się w każdych warunkach pogodowych – od piekącego lipcowego słońca, przez jesienną pluchę, na ośnieżonych ścieżkach w grudniu kończąc. Dzięki naszym wolontariuszom na każdym spotkaniu uczestnicy mają mierzony czas, więc w łatwy sposób można kontrolować i porównywać swoje wyniki. Co więcej, w niektórych lokalizacjach parkrun raz na jakiś czas są organizowane specjalne edycje z pacemakerami, dzięki czemu uczestnicy mogą pobiec lub potruchtać na określony wynik. To niezwykle motywuje i zachęca do poprawy swoich dotychczasowych rezultatów.

 

kraowFot. parkrun Kraków

 3. Aktywne rozpoczęcie weekendu

Jak już wspomniałam na początku, parkrun to nie tylko bieganie. Na parkrun wszyscy są mile widziani, niezależnie, czy biegają, truchtają, czy maszerują. Można iść z kijkami, pchać wózek, biec z psem – nieważne. Ważna jest tylko chęć wspólnego, aktywnego spędzenia sobotniego poranka, co spora część naszych uczestników uważa za jeden z najważniejszych powodów uczestnictwa w parkrun. Też czasem zastanawiacie się, co robiliście w sobotnie poranki, zanim zaczęliście brać udział w spotkaniach parkrun? Osobiście nie wiem, jak lepiej można rozpocząć weekend. Nie dość, że można trochę się poruszać, spalić parę niepotrzebnych kalorii, pobyć na świeżym powietrzu w pięknym parku czy lesie, to jeszcze po spotkaniu można porozmawiać ze znajomymi na wspólnym śniadaniu bądź kawie. Czego chcieć więcej?

 

pole mokotowskie 2 (800x533) (640x426)Fot. parkrun Pole Mokotowskie

 4. Lek na brak motywacji

Znacie to uczucie, gdy budzicie się w sobotę rano, spoglądacie przez okno i widząc otaczającą Was szarzyznę, marzycie tylko o tym, żeby wrócić do łóżka i ponownie zawinąć się w kołdrę? Dla uczestników parkrun nie ma dobrej wymówki, żeby tego dnia nie pojawić się na starcie w swojej lokalizacji. Deszcz, śnieg, mgła, upał – nic nie stanie na przeszkodzie, żeby w sobotni poranek pokonać 5-kilometrowy dystans. Sobota to w końcu święto wszystkich parkrunnerów! Regularność spotkań parkrun pomaga szczególnie w mniej zachęcających do aktywności fizycznej miesiącach, kiedy nie mamy ochoty do wychodzenia z domu. Wizja spotkania się ze znajomymi na starcie parkrun i wspólnego pokonywania leśnych bądź parkowych ścieżek wyjątkowo zachęca do porannego wstawania. Nic tak nie motywuje jak zaprzyjaźniona grupa ludzi, którzy podzielają nasze zainteresowania.

 

żaryFot. parkrun Żary

 

5. Ludzie z podobną pasją

Skoro już w poprzednim punkcie wywołaliśmy temat ludzi z tą samą pasją, zaznaczmy, że to również jest ważny powód uczestnictwa w parkrun. Co zrobić w sytuacji, gdy w naszym otoczeniu nie ma innych biegaczy? Z kim mamy dzielić się naszą radością, gdy uda nam się pobić swój rekord życiowy na jakimś dystansie? Kogo możemy poradzić się w zakresie dobrego sprzętu do biegania? Z kim możemy umówić się na wspólny udział w jakimś wydarzeniu sportowym? No właśnie – jeśli nie mamy znajomych biegaczy, parkrun jest idealnym miejscem, żeby takich poznać. W każdej z lokalizacji aż roi się od pasjonatów, którzy o zegarkach do biegania wiedzą wszystko, a kalendarz imprez biegowych znają na kilka miesięcy naprzód. Wystarczy zagaić rozmowę – kto wie, może nawet się nie obejrzycie, a w następną sobotę będziecie umawiać się już na wspólne treningi?

 

357parkrun--(1865) (800x533) (640x426)Fot. Jarek Koperski, parkrun Poznań

 6. Poczucie osamotnienia

Choć zapewne niewiele uczestników otwarcie się do tego przyzna, poczucie osamotnienia to również bardzo ważny powód ich uczestnictwa w parkrun. Żyjemy w czasach, gdy w sieci mamy mnóstwo wirtualnych znajomych, jednak czasem brakuje nam zwykłego spotkania i rozmowy w cztery oczy. Również w tym przypadku odpowiedzią jest parkrun. Każdy, kto kiedyś brał udział w naszych spotkaniach, może potwierdzić, że wszyscy są mili, otwarci, skłonni do rozmowy i poznania nowych uczestników. Atmosfera jest tak przyjazna, że chce się do niej wracać. Uczestnictwo w parkrun może okazać się szczególnie pożyteczne również dla tych, którzy dopiero co się przeprowadzili i nikogo nie znają w nowym miejscu. parkrun to społeczność osób, których łączy ta sama pasja, dlatego nawiązywanie nowych znajomości nie powinno być trudne – w końcu biegowych tematów do rozmowy nie brakuje.

 

warszawa ursynowFot. Beniamin Gawlik, parkrun Warszawa-Ursynów

 

Mam nadzieję, że udało mi się przekonać Was, że parkrun to coś więcej niż bieg. To spotkanie z innymi ludźmi o podobnych zainteresowaniach. To sposób na aktywne spędzenie poranka, niezależnie od pogody. To wzajemna motywacja, wspólne pokonywanie własnych słabości i walka o lepszą kondycję fizyczną. Właśnie dlatego to, czy dystans 5 km pokonamy marszem, truchtem czy biegiem nie jest w tym wszystkim najważniejsze.

 

Anna Ziombek

Zdjęcie tytułowe: parkrun Gdańsk-Południe

Prześlij znajomemu:

Ewa Łacka - Cichy parkun Chrzanów

Czerwcowe nowości z parkrun Polska

Zapach zimnego arbuza, intensywne poszukiwania kawałka cienia oraz tęsknota za morską bryzą świadczą o tym, że lato wkroczyło na nasze podwórko i zagościło na dobre. Kiedy już znajdziesz chwile wytchnienia zapraszam Cię do lektury najnowszego biuletynu z parkrun Polska.   Minione dwie soboty przyniosły imponująco wysoką, drugą co do wielkości frekwencję na parkrunowych szlakach. Również rekordowo…

Adaś

Jak okiełznać wulkan energii? Adam i Julia Konarzewscy

Dziecięca energia potrafi rozbroić nie jedną tykającą bombę złego humoru, skruszyć spokój ducha. Poradzi sobie z barykadami szafek, drabinek, leśnych pagórków, wspinaczką po domowych meblach i na górskich szlakach. Przechwycona i skumulowana potrafi ogrzać i rozświetlić cały dom. Kiedy po sprincie między placami zabaw rodzic ostatkiem sił słania się na nogach, nasza pociecha po minutowym…