Nowości, Ze świata parkrun - 24th Wrzesień 2019

parkrun Australia: pierwsza wizyta

20190921_084312

Czy jest tu ktoś, kto chciałby dowiedzieć się jak wygląda parkrun na drugiej półkuli ziemskiej? Witam serdecznie w pierwszym odcinku nowej serii artykułów prosto z Australii! Czy różni się czymś od naszych rodzimych spotkań? Zapraszam do śledzenia kolejnych odsłon z australijskiej serii, a wkrótce wszystkiego się dowiemy (ja również)!

 

Na początek jednak może parę słów wprowadzenia. Dosłownie od kilku dni stacjonuję w Sydney, do którego przyjechałam sama. Poznałam już dwójkę moich współlokatorów, ale miło byłoby kogoś jeszcze poznać. A gdzie można spotkać sympatycznych, wesołych i pozytywnie zakręconych ludzi? Oczywiście na parkrun!

 

Jeszcze przed przylotem sprawdziłam na stronie parkrun Australia, że w całym kraju funkcjonuje 365 lokalizacji, z czego większość znajduje się na wschodnim wybrzeżu Australii (czyli tam, gdzie leży Sydney). Najbliższą lokalizacją od mojego mieszkania jest Panania parkrun – dzieli mnie od niej jedynie ok. 1,5 km. Oczywiście nie jest to jedyny parkrun w okolicy. W sumie w samym centrum i na przedmieściach Sydney naliczyłam 17 lokalizacji, przy czym wzięłam pod uwagę promień 20 km od centrum. Na pewno nie wszystkie uda mi się odwiedzić, bo dojazd komunikacją miejską zająłby mi nawet 2 godziny, a trzeba zaznaczyć, że spotkania parkrun w Australii zaczynają się wcześniej niż w Polsce – zazwyczaj o 8 rano, ale niekiedy już o 7! Pomyślcie o tym, gdy następnym razem przemknie Wam przez myśl, że 9 rano to zdecydowanie zbyt wcześnie na bieg czy trucht.

 

mapa australia

Lokalizacje parkrun w Australii

 

mapa sydney

Lokalizacje parkrun w Sydney

 

Po tym krótkim wstępie, przejdźmy do relacji z mojej pierwszej wizyty w Panania parkrun, w którym wzięłam udział w ubiegłą sobotę. Był to mój pierwszy sobotni poranek w Sydney, więc dokładnie wiedziałam, jak go spędzić – oczywiście na parkrun! Panania parkrun jest niewielką (jak na australijskie standardy) lokalizacją, w której na każdym spotkaniu pojawia się ok. 70-80 osób. Mieści się w parku o nazwie Field of Dreams, co można przetłumaczyć jako „Pole Marzeń” – co już samo w sobie nastraja pozytywnie. Trasa składa się z dwóch powtórzeń prostego i płaskiego odcinka wzdłuż parku. Dzięki temu uczestnicy mijają się z wolniejszymi i szybszymi biegaczami, co chętnie wykorzystują, uśmiechając się czy dopingując mijanych ludzi.

 

trasa panania

 

20190921_073514

 

Na moje pierwsze spotkanie parkrun na australijskiej ziemi przyszłam dość wcześnie, dlatego miałam sporo czasu, żeby poznać innych uczestników i z nimi porozmawiać. Jako że założyłam fioletową, jubileuszową koszulkę za 25 wolontariatów wszyscy wiedzieli, że nie jestem debiutantką, ale widzieli mnie tutaj pierwszy raz, więc byli bardzo zainteresowani skąd jestem. Wypytywali mnie o moje plany na Australię, ale również o parkrun w Polsce – ile mamy lokalizacji albo ile średnio osób przychodzi na spotkania w mojej macierzystej lokalizacji (Poznań). Kiedy więc koordynatorka rozpoczęła spotkanie, oficjalnie powitała mnie w gronie nowych uczestników parkrun w Pananii, a inni zaczęli bić brawa. To było takie miłe! Oprócz mnie przyszło też kilku innych parkrunowych turystów, ale wszyscy byli z Australii – najdalszą lokalizacją było Perth, leżące ok. 4 tys. km na zachód od Sydney.

 

20190921_075446

 

Parę minut po godz. 8 ruszyliśmy. Byli szybsi biegacze, były osoby z dziećmi w wózkach, byli też maszerujący uczestnicy. Jako że w Australii obowiązuje ruch lewostronny, wszyscy biegliśmy po lewej stronie, a wyprzedzaliśmy prawą. Było to szczególnie ważne w momencie, gdy część uczestników już zawróciła i biegła z powrotem. Dodatkowo na trasie co kilkadziesiąt metrów były wymalowane kredą napisy na ziemi – „już niedaleko!”, „uśmiechnij się” czy „dajesz, dajesz!”. I jak tu się nie uśmiechnąć? W pewnym momencie, tuż przed pierwszą nawrotką, minął mnie jeden z uczestników, który krzyknął „Go Poland!”. A więc biegłam dalej z jeszcze szerszym uśmiechem!

 

20190921_073502

 

 

 

20190921_091119

 

 

20190921_090744

 

 

20190921_073357

 

 

20190921_082944

 

Po przekroczeniu mety i zeskanowaniu kodu porozmawiałam z kilkoma osobami, czekając na ostatniego uczestnika. Dowiedziałam się, że niestety nie ma tutaj tradycji picia kawy po parkrun – tzn. kiedyś była, ale teraz już z niej zrezygnowano. Trochę szkoda, bo jestem przyzwyczajona do po-parkrunowych śniadań, gdzie można wymienić wrażenia po biegu, a przy tym wgrać wyniki do systemu i posortować tokeny.

 

20190921_083858

 

 

20190921_084312

 

Gdy ostatni uczestnik przekroczył linię mety, jeszcze chwilę zostałam, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia z ramką. Do mieszkania wróciłam zdecydowanie szczęśliwsza niż wychodziłam, bo choć jestem z dala od Polski, to poczułam się, jakbym była trochę bliżej domu. Uczestnicy parkrun to w końcu jedna wielka rodzina, niezależnie od miejsca, z którego pochodzą i kontynentu, na którym dane spotkanie się odbywa.

 

 

20190921_090145

 

Do usłyszenia już wkrótce!

 

Ania Ziombek, Wasz australijski korespondent

Prześlij znajomemu:

PSH-Albert-Medal

Prestiżowa nagroda dla założyciela parkruna

Założyciel parkrun Paul Sinton-Hewitt CBE został uhonorowany prestiżowym medalem Albert Society of the Royal Society of the Arts.   Brytyjskim wyróżnieniem przyznawanym co roku za innowacje w dziedzinie kreatywności, handlu i doskonalenia społecznego. Paul otrzymał niesamowitą nagrodę za budowanie globalnego ruchu partycypacyjnego.   Wręczając nagrodę, dyrektor generalny RSA Matthew Taylor chwalił Paula i parkrun za…

Dąbróka2

Statystyki parkrun Polska

Ostatnie dwa tygodnie parkrun w 70 lokalizacjach   Od naszej ostatniej odsłony listopad zmienił się w grudzień a miniony weekend to wyjątkowa Mikołajkowa edycja. Uczestnicy parkrun, jak Polska długa i szeroka, przemierzali marszem, biegiem, truchtem swoje ulubione parki w czerwonych mikołajowych czapkach i płaszczach. Mieliśmy trzy wydarzenia milowe w parkrun Rzeszów (150) oraz parkrun Warszawa-Ursynów…