Nowości, Ze świata parkrun - 2nd Grudzień 2019

parkrun Australia: Menai parkrun

tytułowe

Znów nadszedł ten czas – czas odwiedzin w kolejnej australijskiej lokalizacji parkrun! Byliśmy już w centrum Sydney, byliśmy na północy, czas więc wybrać się w kierunku południowym. Szóstym miejscem, w którym wspólnie pokonamy 5-kilometrowy dystans, jest Menai parkrun, mieszczący się w parku o nazwie Menai Park Bushland Reserve.

 

Menai parkrun jest lokalizacją średniej wielkości (jak na standardy Sydney), w której co tydzień pojawia się ok. 180 uczestników. Dodatkowo niedługo Menai parkrun będzie obchodzić swoje piąte urodziny, jako że pierwsze spotkanie odbyło się dokładnie 13 grudnia 2014 roku. Tematem przewodnim będzie tęcza, która ma pokazywać różnorodność i to, że parkrun jest dostępny dla każdego.

 

20191123_085308 (800x450) (640x360)

 

mapa

 

Nauczona doświadczeniem dotarłam na miejsce zbiórki ze sporym zapasem czasu, więc mogłam na spokojnie rozejrzeć się wokół siebie. Menai Park okazał się niewielkich rozmiarów, a jednak i tak pomieścił – jak się później okazało – 187 uczestników, którzy chcieli wspólnie spędzić sobotni poranek. Na odprawie dla debiutantów stawiły się trzy osoby: ja, uczestnik, który po kolei odwiedza lokalizacje w okolicy Sydney i ma ich już na koncie blisko 50 oraz dziewczyna, dla której był to pierwszy w życiu parkrun. Zapoznaliśmy się z trasą na mapie, która nie wyglądała na szczególnie skomplikowaną, i byliśmy gotowi na bieg, trucht czy marsz.

 

20191123_075533 (800x450) (640x360)

 

76751525_2409783772578232_7044815369915072512_o

trasa (640x555)

 

W trakcie biegu z każdym metrem dochodziłam do wniosku, że to najbardziej dziwaczna trasa parkrun, po jakiej biegłam. Owszem, start był zlokalizowany w parku, jednak już po kilkuset metrach wbiegliśmy na kładkę dla pieszych nad ruchliwą ulicą, po czym biegliśmy i maszerowaliśmy wzdłuż tej ulicy. Później następował nawrót i wracaliśmy tą samą drogą na linię startu, by znowu zawrócić i rozpocząć drugie okrążenie.

 

20191123_081233 (800x450)

 

Muszę przyznać, że od samego początku spotkania wszyscy uczestnicy byli dla mnie niezwykle mili. Niektórzy zagadywali i pytali co robię w Australii, a inni polecali ciekawe lokalizacje parkrun w okolicy. Od jednego z uczestników usłyszałam (po polsku!) „dzień dobry”, co wprawiło mnie w lekkie osłupienie. Na wyjaśnienie nie musiałam długo czekać – okazało się, że jego żoną jest Polka, pochodząca z Gdańska. Drugi polski akcent czekał na mnie podczas rozmowy z innym uczestnikiem, który wybiera się w kwietniu do Polski, a konkretniej do Warszawy. Nie miał jeszcze wybranej lokalizacji parkrun, w której weźmie wtedy udział, dlatego przedstawiłam mu pięć stołecznych lokalizacji i poleciłam parkrun Pole Mokotowskie, jako że jest położony najbliżej centrum. Wydawał się zainteresowany, zatem Warszawo, szykuj się na przyjęcie gościa z Australii!

 

W Menai parkrun spodobało mi się tak bardzo, że w kolejnym tygodniu pojawiłam się jeszcze raz, ale tym razem w roli wolontariusza ubezpieczającego trasę. Stałam niedaleko linii startu, w miejscu, gdzie uczestnicy rozpoczynali drugie okrążenie. Miałam dzięki temu przegląd wszystkich uczestników tego dnia – szybkich biegaczy, osób, które przyszły na parkrun przespacerować cały dystans i przy okazji porozmawiać ze znajomymi, starszych osób czy rodziców z dziećmi w wózkach. Stawkę natomiast zamykała uczestniczka wyprowadzająca swojego psa na spacer. Czyli standardowo byli reprezentanci każdej grupy społecznej i to jest właśnie najpiękniejsze – każdy znajdzie w parkrun coś dla siebie.

 

77038238_2416031728620103_7293131412394213376_n

 

Po zakończonym spotkaniu kolejny raz pomyślałam, że dobrze mieć taką parkrunową rodzinę – czasem zastanawiam się, co bym bez niej zrobiła. Przyznam się Wam szczerze, że będąc na drugim końcu świata i mając rodzinę i znajomych oddalonych o jakieś 15 tys. km, czuję się czasem samotna. Szczególnie w tym wyjątkowym okresie, kiedy zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Jednak jakimś dziwnym sposobem te kilkadziesiąt minut spędzonych na parkrun potrafi poprawić humor i wywołać szeroki uśmiech na twarzy. A poza tym od czego są świąteczne edycje parkrun? Ja już się nie mogę doczekać – będzie ciekawie!

 

Więcej informacji wkrótce!

 

20191123_084133 (450x800) (360x640)

 

Ania Ziombek, Wasz australijski korespondent

Zdjęcia: Ania Ziombek, Menai parkrun

Prześlij znajomemu:

PSH-Albert-Medal

Prestiżowa nagroda dla założyciela parkruna

Założyciel parkrun Paul Sinton-Hewitt CBE został uhonorowany prestiżowym medalem Albert Society of the Royal Society of the Arts.   Brytyjskim wyróżnieniem przyznawanym co roku za innowacje w dziedzinie kreatywności, handlu i doskonalenia społecznego. Paul otrzymał niesamowitą nagrodę za budowanie globalnego ruchu partycypacyjnego.   Wręczając nagrodę, dyrektor generalny RSA Matthew Taylor chwalił Paula i parkrun za…

Dąbróka2

Statystyki parkrun Polska

Ostatnie dwa tygodnie parkrun w 70 lokalizacjach   Od naszej ostatniej odsłony listopad zmienił się w grudzień a miniony weekend to wyjątkowa Mikołajkowa edycja. Uczestnicy parkrun, jak Polska długa i szeroka, przemierzali marszem, biegiem, truchtem swoje ulubione parki w czerwonych mikołajowych czapkach i płaszczach. Mieliśmy trzy wydarzenia milowe w parkrun Rzeszów (150) oraz parkrun Warszawa-Ursynów…