Nowości, Podróże z parkrun - 2nd Styczeń 2020

Nowa Zelandia: Taupo parkrun

tytułowe

Kia ora!

 

Tym nowozelandzkim (a właściwie maoryskim) powitaniem zapraszam Was na relację z mojej pierwszej wizyty na parkrun w Nowej Zelandii.

 

Na początek może jednak parę słów wprowadzenia. W skład Nowej Zelandii wchodzą dwie główne wyspy – Północna i Południowa – i na obu z nich są organizowane spotkania parkrun. Łącznie w całej Nowej Zelandii jest 29 lokalizacji parkrun, z czego zdecydowana większość (20) znajduje się na Wyspie Północnej. Jedną z takich lokalizacji jest Taupo parkrun, który leży w samym centrum Wyspy Północnej. Warto dodać, że spotkania w tej lokalizacji są organizowane nad przepięknym jeziorem Taupo, którego długość wynosi 46 km, co czyni je największym jeziorem w całej Nowej Zelandii. Trasa parkrun prowadzi cały czas wzdłuż jeziora, a ja mogę z pewnością powiedzieć, że jest to jedna z najbardziej malowniczych tras parkrun, po jakich miałam dotychczas przyjemność biec.

 

taupo mapa (686x658)

 

Kilka minut przed godz. 8 stawiłam się w Two Mile Bay Reserve, gdzie znajduje się start, a zarazem meta – trasa bowiem prowadzi 2,5 km ścieżką wzdłuż jeziora, po czym następuje nawrót i wszyscy uczestnicy wracają tą samą drogą. Co mnie tego dnia zaskoczyło, to zdecydowanie temperatura. Kiedy rano maszerowałam na miejsce zbiórki, było zaledwie 8 stopni (a na półkuli południowej jest przecież środek lata)! Musiałam wyglądać dość zabawnie, kiedy tuż przed startem zdejmowałam z siebie kolejne warstwy ubrań.

 

trasa Taupo (786x692)

 

20191221_080223 (800x450)

 

20191221_082527 (800x450)

 

W dniu, w którym odwiedziłam Taupo parkrun na linii startu stawiło się dokładnie 86 uczestników, których wspomagało 7 wolontariuszy. Patrząc na historyczne rezultaty, można zauważyć, że to jeden z lepszych wyników w tej lokalizacji. Zazwyczaj co tydzień nad jeziorem Taupo pojawia się średnio ok. 50-60 uczestników chcących aktywnie rozpocząć weekend.

 

20191221_083143 (800x450)

 

20191221_083811 (800x450)

 

Tego dnia wśród uczestników znalazło się sporo parkrunowych turystów. Oprócz mnie byli też reprezentanci Niemiec, Wielkiej Brytanii, Irlandii czy innych nowozelandzkich lokalizacji parkrun. Miałam nawet wrażenie, że turystów jest więcej niż lokalnych uczestników! Taupo to bardzo turystyczna miejscowość, więc podejrzewam, że tak wygląda każde spotkanie parkrun w tej lokalizacji (być może sytuacja wygląda inaczej zimą).

 

20191221_075620 (800x450)

 

20191221_075630 (800x450) (640x360)

 

Jako że było to ostatnie spotkanie przed świętami, kilka osób przyszło z różnymi gadżetami: świątecznymi koszulkami i skarpetkami, czapkami św. Mikołaja czy rogami renifera. Był też ubrany w świąteczny garnitur wolontariusz, który stał w połowie trasy i rozdawał wszystkim uczestnikom świąteczne cukierki.

 

20191221_083549 (800x450)

 

 

20191221_083308 (450x800)

 

Na zakończenie spotkania wszyscy życzyli sobie wesołych świąt, po czym każdy poszedł w swoją stronę. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że z grupą brytyjskich uczestników spotkam się w kolejnej nowozelandzkiej lokalizacji parkrun, oddalonej od Taupo o 80 km. Jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego zatykałam nos w trakcie biegu w kolejnej lokalizacji, musicie chwilę poczekać. Relacja już wkrótce!

 

20191221_083719 (450x800)

 

Ania Ziombek, Wasz (tymczasowo) nowozelandzki korespondent

 

PS Na koniec ciekawostka. Czy wiecie, że w całej Nowej Zelandii żyje ok. 4,5 mln mieszkańców oraz 27 mln owiec?

Prześlij znajomemu:

Kamizelki900x416

Powrót na parkrunowe trasy

Z wielką przyjemnością, drżeniem rąk i serca, odliczamy minuty do powrotu na nasze parkunowe trasy. Po 15 miesiącach rozłąki, będziemy mogli wspólnie maszerować, truchtać, biegać i tworzyć z Wami oraz dla Was najwspanialszą inicjatywę na świecie: parkrun!   By nasze spotkania były w pełni bezpieczne i abyśmy mogli jak najdłużej cieszyć się z sobotniego rozruchu,…

parkrun OS 15

Jak zacząć biegać? Pozytywny poradnik w 10 krokach

Od kilku lat coraz więcej osób zaczyna biegać, więc mogę zaryzykować stwierdzenie, że każdy zna lub spotkał na swojej drodze biegacza. Lekka zadyszka, spocone czoło i szybkie spojrzenia na zegarek to jego cechy charakterystyczne. W towarzystwie mówi o życiówkach, startach, podbiegach, strefach tętna i zakresach, pogłębiając dezorientację u niebiegającej części świata. Po przebiegnięciu pięciu kilometrów…