Nowości - 8th Styczeń 2020

Sprawiłeś, że poczułam się jak zwycięzca!

Kate

Kate Askew zawsze bała się ćwiczyć na zewnątrz i płakała w drodze na swój pierwszy parkrun, ponieważ była bardzo zdenerwowana.

 

Zainspirowana mamą, ukończyła swój pierwszy parkrun w Braunstone, a sobotnie spotkanie jest teraz punktem kulminacyjnym jej tygodnia, nawet, jeśli jest trochę zimno a błoto na trasie odstrasza.

 

Byłam bardzo nerwowa. Do szaleństwa doprowadzały mnie zwyczajne sprawy: parkowanie, że przyjdę, jako ostatnia, zgubię się na trasie, a ludzie będą się ze mnie śmiać.

 

Rzeczywistość okazała się zgoła inna. Odprawa dla debiutantów była zabawna i pouczająca, a ja zacząłem zauważać ludzi, którzy wyglądali tak jak ja. Przez całe życie obawiałam się aktywności na świeżym powietrzu.  Tym razem całą trasę na przemian biegłam i szłam, słuchając moich ulubionych piosenek. Z serdeczną zachętą każdego marshala zaczęłam wierzyć, że rzeczywiście mogę to zrobić!

 

Szłam/ biegłam całą drogę słuchając ulubionych melodii. Szczera zachęta ze strony każdego marshala na trasie pozwoliła mi wierzyć, że uda się to zrobić!

 

Tego dni poczułam się jak prawdziwy zwycięzca!

 

Byłam ciągle wyprzedzana, wydawało mi się, że będę smutna z tego powodu. Jednak każda mijająca mnie osoba dodawała mi otuchy wznosząc kciuk do góry, uśmiechała się, kibicując „Dasz radę”! Nagłe nadejście zamykającego stawkę nie miało nawet znaczenia, ponieważ zdałem sobie sprawę, że wszyscy jesteśmy w tym samym zespole.

 

To moja mama powiedziała mi po raz pierwszy o parkrun. Będzie robiła swój 250 parkrun w 60. urodziny w przyszłym roku. Zwykle kończy parkrun w pobliżu końca stawki, jednak nie zajmuje sobie tym głowy. Przybywa prawie za każdym razem, ale nigdy jej to nie obchodziło. Mama zawsze mówi, że z tyłu spotykasz ludzi z najlepszymi historiami – i ma rację!

 

Całe życie walczyłem z relacjami z ciałem i nigdy mnie do niczego nie naciskała. Jednak zawsze powtarzała, że w tej walce ofiarą ciosów jestem ja sama. To we mnie utkwiło.

 

Kiedy moja siostra przeprowadziła się do Australii, mama powiedziała, że ​​parkrun to jedyna okazja, gdy wszystkie trzy będziemy robić to samo w tym samym czasie, (jeśli zignorujecie różnicę czasu oczywiście!) I tak też było. Zrobiłam swój pierwszy parkrun. Zrobiłam swój pierwszy parkrun, a od tego czasu jesteśmy na parkrun jak trzej muszkieterowie.

 

Nigdy nie myślałem, że przejście po trawie w błotnistym, mokrym parku, kręcenie kółek w deszczowy sobotni poranek, może być punktem kulminacyjnym mojego tygodnia… ale oto jesteśmy!

 

Kate Askew

Prześlij znajomemu:

01(1)

Pozdrowienia z parkrun Polska!

Po 462 dniach rozłąki powróciliśmy w najprzyjemniejsze miejsce na świecie, do Twojego parku na sobotni parkrun. Tchnęliśmy życie w to miejsce. Radości ze spotkania przeganiała chmury.    Na nasze trasy spacerem, truchtem, biegiem przybyły całe pokolenia stęsknionych uczestników: babcie z wnukami, rodzice z maluchami w wózku, z psami na smyczy, młodsi i starsi, piękni i…

Komunikat covid foto - 15 czerwca.docx

Komunikat dot. COVID-19 (koronawirus) – 15 czerwca

Wraz z ponownym uruchomieniem parkrun w Polsce w ramach 70 istniejących lokalizacji oraz aktywacją dwóch nowych, w miniony weekend odbyło się najwięcej spotkań parkrun na całym świecie od początku pandemii mającej swój początek w marcu 2020 roku. Blisko 66 000 osób uczestniczyło w jednym z 768 spotkań zorganizowanych w ośmiu krajach.   Ponowne uruchomienie każdej…