Nasi uczestnicy - 14th Lipiec 2021
Sekcje:

Portrety parkrun – Bogusław Opryszek, parkrun Kraków

Boguś 3

Bogusław Opryszek – szczupły, z ciemnym wąsem, w okularach, a przede wszystkim o wielkim sercu dla biegaczy, truchtaczy i spacerowiczów. Swoją przygodę z parkrunem rozpoczął 29 czerwca 2013 roku podczas siódmej edycji krakowskiego spotkania, jest więc z tą lokalizacją związany niemal od samego początku.

 

O cosobotniej inicjatywie biegowej powiedział mu kolega, Rafał Oświęcimka, przewodzący krakowskiemu stowarzyszeniu biegaczy „I Ty możesz Być Wielki – ITMBW Kraków”. To, co urzekło Bogusia na parkrun, to fakt, że może w nim uczestniczyć każdy, bez względu na swoją kondycję, i że jednorazowa rejestracja daje możliwość uczestnictwa w kolejnych spotkaniach bez konieczności dopełniania dodatkowych formalności.

 

Boguś 2Dobry duch parkrun Kraków.

 

Osiem lat obecności Bogusia na parkrunie zaowocowało udziałem w niebagatelnej liczbie 300 biegów, który to wynik osiągnął podczas 361. edycji parkrun Kraków. Co wniosły one do życia naszego krakowskiego parkrunnera? Przede wszystkim radość, zadowolenie z bycia z innymi ludźmi, z wywoływania uśmiechu na ich twarzach. Od lat zaprzyjaźnieni z Bogusiem koordynatorzy niedawno utworzonej lokalizacji parkrun Puszcza Niepołomicka, Ula i Włodek Kęderowie, mówią, że to niezwykle ciepły, skromny, uprzejmy człowiek. Zawsze pełno go na parkrunie, dba o innych uczestników, dzieli się swoją dobrą energią. Wspierał Niepołomice w trakcie przygotowań lokalizacji do startu. Uczestniczył w teście trasy, a także w inauguracji, dzieląc się swoim doświadczeniem i życzliwymi wskazówkami.

 

Boguś 4Boguś podczas inauguracyjnego spotkania parkrun Puszcza Niepołomicka.

 

Sam o sobie mówi niechętnie, choć cieszą go pozytywne reakcje ludzi spotykających go na parkrunie, a także szerzej, w krakowskim środowisku biegowym, w którym jest rozpoznawalną postacią. Uczestnicząc w innych biegach, promuje parkrun, ponieważ uważa, że inicjatywa ta w doskonały sposób łączy w sobie pozytywne emocje wynikające z kontaktu z innymi ludźmi z promocją aktywnego stylu życia. Uczestnictwo w parkrun to dla niego synonim dbania o zdrowie fizyczne i psychiczne. W życiu sam borykał się z bólami kręgosłupa, które ustąpiły dzięki aktywności fizycznej. Wśród parkrunnerów należy do kategorii szybkobiegaczy, więc sprawia mu sporą satysfakcję możliwość poprowadzenie kogoś na życiówkę. Jednocześnie promuje aktywny styl życia, niekoniecznie związany z poprawianiem życiowych rekordów.

 

Boguś 1Na trasie parkrun Kraków Boguś czuje się jak u siebie w domu.

 

Lubi działać na rzecz parkrun, nie tylko biegać na nim. Wolontariat rozpoczął od oznaczania linii startu/mety, a także poszczególnych kilometrów na trasie. Ponieważ od dwudziestu jeden lat jest zapalonym kolarzem, pojawiając się przed ósmą rano na parkrunie, chętnie wsiada na rower, sprawdza trasę, usuwa z niej ewentualne przeszkody. Jak wspomina krakowski fotograf parkrunu, Ryszard „Richie” Kułaga, Boguś potrafi nieustannie zaskakiwać swoją pomysłowością. Z okazji 300. biegu dostał od parkrunowych przyjaciół pudełko kolorowej kredy. Na krakowskich Błoniach wszyscy dobrze wiedzą, kto stoi za barwnymi napisami na trasie witającymi gości lub uświetniającymi edycje specjalne.

 

Boguś lubi działać na rzecz ludzi. Dbanie o trasę jest dla niego synonimem dbania o biegacza. Zdaje sobie sprawę, że jej dobre oznakowanie jest dla parkrunowych debiutantów, a także osób przyjezdnych, odwiedzających lokalizację w ramach turystyki parkrunowej, na wagę złota. Wie, że nie każdy z początkujących uczestników parkrun ma biegowy zegarek czy odpowiednią aplikację w telefonie i jak bardzo ważne są dla takich osób na przykład kilometrowe oznaczenia na trasie, które wielokrotnie własnoręcznie rysował kredą.

 

Boguś 3Troska o komfort uczestników parkrun od początku była bliska jego sercu.

 

Dlaczego zaprasza innych na parkrun? Ponieważ uważa, że to nie tylko wspaniałe rozpoczęcie dnia, ale całego weekendu. Sam mocno żyje sobotnimi spotkaniami, natomiast krakowski parkrun wyszukiwanymi przez niego ciekawostkami związanymi z lokalizacją! W czerwcu brzmiała ona następująco:

 

Mam taką ciekawostkę statystyczną związaną z krakowskim parkrunem. Do tej pory na mecie mamy zanotowane 39934 osoby, czyli w sobotę 66. osoba przejdzie do historii jako uczestnik nr 40.000! Mało tego, do tej pory w ciągu 359 parkrunów nabiegaliśmy 199670 km (39934 x 5 km), czyli wspomniana 66. osoba dorzuci swoje 5 km i na liczniku naszego parkrunu wyskoczy 200.000 km!

 

Skoro jesteśmy przy liczbach, warto pokazać, jak w tym wymiarze wygląda udział Bogusia w parkunowym wolontariacie. Na przestrzeni ośmiu lat ponad 200 razy podejmował działania wolontariackie. Do jego zadań należało: wyznaczanie tempa, wręczanie tokenów na mecie, a także pomoc przy ich wręczaniu, sprawdzenie trasy przed spotkaniem, ustawianie i zbieranie elementów trasy, a także promocja i komunikacja. Nieczęsto zdarza się, aby ktoś zaliczył tak ogromną ilość biegów przy jednoczesnej tak dużej ilości wolontariatów. Bogusiu! Dziękujemy i cieszymy się, że jesteś z nami!

 

Tekst: Joanna Klausa-Wartacz

 

Fot. Ryszard Kułaga

Prześlij znajomemu:

14

Pozdrowienia z parkrun Polska

Wakacje to czas odpoczynku, miłych wędrówek w nieznane, wypraw na lody do najdalszego w okolicy miasteczka, poznawania nowych miejsc. To cudowny czas przemierzania Polski wzdłuż i w szerz. Najbliższa sobota jest świetną okazją, by spotkać się z parkrunową rodziną w nowym, interesującym miejscu. Jeśli aktualna aura sprawia, że aktywność fizyczna jest ostatnią rzeczą o której…

Boguś 3

Portrety parkrun – Bogusław Opryszek, parkrun Kraków

Bogusław Opryszek – szczupły, z ciemnym wąsem, w okularach, a przede wszystkim o wielkim sercu dla biegaczy, truchtaczy i spacerowiczów. Swoją przygodę z parkrunem rozpoczął 29 czerwca 2013 roku podczas siódmej edycji krakowskiego spotkania, jest więc z tą lokalizacją związany niemal od samego początku.   O cosobotniej inicjatywie biegowej powiedział mu kolega, Rafał Oświęcimka, przewodzący…