Nasi uczestnicy, Nowości - 8th Wrzesień 2021
Sekcje:

Jestem nową osobą

Leanne-Hall-6

Leanne Hall przez większość swojego życia doświadczała do 10 napadów dziennie. Jest teraz po swojej czwartej operacji i przyzwyczaja się do życia wolnego od napadów.
 
Zdaniem Leanne, to parkrun w Hull odegrał ogromną rolę w jej powrocie do zdrowia.
 
W wieku sześciu lat zdiagnozowano u mnie zwojakoglejaka dysembrioplastycznego (DNET) – guza o wielkości mandarynki, który umiejscowił się w moim prawym płacie czołowym. Guz powodował, że doświadczałam do 10 napadów dziennie. Napady nie ustąpiły po pierwszej operacji, ponieważ nie usunięto całego guza, dlatego też w wieku ośmiu lat zostałam ponownie zoperowana.
 
Mijały lata, próbowałam wielu różnych leków, ale żadne z nich nie powstrzymywały regularnych napadów.
 
Nie mogłam cieszyć się normalnym życiem, tak jak osoby w moim wieku. Z powodu napadów nie mogłam zostawać sama i byłam często nieobecna w szkole. Skończyło się na tym, że szkołę podstawową zrealizowałam w systemie edukacji domowej.
 
W liceum i college’u usilnie próbowałam prowadzić jak najbardziej normalne życie, ale miałam z tym trudności. Regularne napady sprawiły, że mi dokuczano oraz stałam się obiektem przemocy rówieśniczej.
 
Uczęszczałam do Hull College, gdzie uzyskałam kwalifikacje nauczyciela wychowania przedszkolnego. Szkołę ukończyłam, otrzymując najwyższe oceny oraz trzy wyróżnienia. Udało mi się następnie znaleźć zatrudnienie, jednakże napady sprawiały, że regularna praca okazywała się być bardzo trudna.
Trudno mi było się z tym pogodzić, ponieważ nie mogłam prowadzić normalnego ani samodzielnego życia. Na szczęście mam kochającą rodzinę, która była dla mnie wsparciem podczas mojej całej drogi.
 
Kiedy ukończyłam 18 lat, wykonano mi coroczne badanie rezonansem magnetycznym, które wykazało zmiany w moim mózgu. W mózgu nadal pozostała bardzo niewielka część guza oraz duże ilości tkanki bliznowatej, które wywoływały moje napady.
 
Udało mi się uzyskać skierowanie do szpitala Sheffield Royal Hallamshire Hospital i to właśnie tutaj zmieniło się moje życie. Zostałam poddana wielu testom, mającym na celu mapowanie mojego mózgu, tak aby lekarze mogli ustalić, skąd brały się wyładowania elektryczne. Wiązało się to z wszczepieniem ośmiu elektrod wewnątrzczaszkowych do mózgu i miesięcznym pobytem w szpitalu, podczas którego zbierano dane.
 
Leanne-Hall-5
 
8 maja 2017r., zostałam pierwszą osobą w Zjednoczonym Królestwie, która została zoperowana przy wykorzystaniu robota
RÒSA. Operacja trwała siedem godzin, a od jej czasu nie doświadczam już napadów – poza dwoma napadami związanymi ze spadkiem poziomu leków w moim organizmie.
 
Leanne-Hall-9
 
W końcu mogłam zacząć żyć jak inni – tylko trochę spóźniłam się na linię startu!
 
Nowe życie pozbawione napadów sprawiło, że czułam się niespokojna, gdyż musiałam przyzwyczaić się do większej samodzielności – do tamtego momentu zawsze musiałam mieć kogoś przy sobie. Wiedziałam, że potrzebowałam wyzwania, które pomogłoby mi rozwinąć moją wiarę w siebie i otworzyć się na ludzi.
Mój tata zaczął uczestniczyć w biegach parkrun w Hull i w jeden weekend postanowiłam do niego dołączyć i zobaczyć, o co w tym wszystkim biega.
 
Udział w tym pierwszym spotkaniu wiązał się z ogromnymi nerwami, postawiłam się przed nie lada wyzwaniem – nieznanym. Martwiłam się, że mogę doświadczyć napadu, ponieważ tak długo stanowiły one część mojego życia. Martwiłam się jednak bez powodu, gdyż spotkanie parkrun było wspaniałym doświadczeniem, wszyscy byli uprzejmi, serdeczni i pomocni. parkrun okazał się być tym, czego brakowało w moim życiu i oczywiście złapałam bakcyla!
 
Leanne-Hall-7
 
Wielu z moich najbliższych przyjaciół poznałam właśnie podczas spotkań parkrun. Moi przyjaciele to moja parkrunowa rodzina – dobrze się bawimy, wspieramy i dopingujemy siebie nawzajem. To najfajniejsza część soboty, która sprawia, że jestem podekscytowana i szczęśliwa.
 
Leanne-Hall-8
 
Z ogromną przyjemnością biorę udział w spotkaniach w charakterze wolontariusza i miałam okazję sprawdzić się w większości ról, wliczając rolę dyrektora biegu. Uwielbiam rozmawiać z innymi parkrunerami i nawiązywać kontakty z ludźmi. Nadal chodzę i biorę udział w biegu parkrun na dystansie 5 kilometrów. Lubię być Zamykającym Stawkę, ponieważ dzięki tej roli mogę zarówno uczestniczyć w biegu na 5 km, jak i jednocześnie być wolontariuszką i tym sposobem mogę upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.
 
Leanne-Hall-11
 
parkrun wiążę się z wieloma cudownymi wspomnieniami, jak np. świętowanie pięćsetnego biegu parkrun w Hull. Bardzo brakowało mi biegów, kiedy doszło do ich zawieszenia z powodu pandemii. W międzyczasie pozostawałam w kontakcie z moimi przyjaciółmi z parkrun, a dzięki (nie)parkrun miałam co robić. Zostałam nawet osobą, która zarejestrowała najwyższą liczbę biegów (nie)parkrun w mojej macierzystej lokalizacji. Po ostatniej operacji zainteresowałam się fotografią, więc spędziłam dużo czasu na spacerach z moim aparatem.
 
Powrót do parkrun 24 lipca był niesamowitym przeżyciem. Przeszłam dystans i czułam się świetnie. Możliwość zobaczenia się z moimi wszystkimi przyjaciółmi oraz ponowne zebranie się rodziny parkrun było wspaniałym uczuciem.
 
Leanne-Hall-13
 
Chciałabym zwrócić się do osób, które myślą o dołączeniu do parkrun, ale brak im pewności – nie zwlekajcie! Nie wiecie, co tracicie, parkrun dodaje skrzydeł i jest świetną zabawą.
 
parkrun w Hull odegrał ogromną rolę w moim powrocie do zdrowia. Bez tych spotkań nie nabrałabym obecnej pewności siebie i nie nauczyła nowych umiejętności. parkrun rozwinął moją pewność siebie i jestem teraz nową osobą, która w końcu cieszy się życiem wolnym od napadów.
 
Leanne Hall

Prześlij znajomemu:

51252762506_23426d6977_c (1)

Wszystko, co powinniście wiedzieć o parkrun

Zastanawiacie się nad tym, jak wyglądają spotkania parkrun? Gdzie się stawić? Co musicie zrobić? Jak się zapisać?    Przygotowaliśmy przydatny przewodnik, zawierający informacje na temat wszystkiego, co należy wiedzieć o spotkaniach parkrun. Przewodnik przyda się zarówno, jeśli zamierzacie uczestniczyć w spotkaniu po raz pierwszy, jak i jeśli jesteście już zaprawionymi parkrunnerami, którzy tylko potrzebują niewielkiego…

20191207_084449 (1)

Z parkrun Kalisz do Australii

Nie jestem wytrawną biegaczką, a nawet biegaczką – trasę parkrun pokonuję szybkim marszem, postanowiłam jednak napisać kilka słów o mojej rodzimej lokalizacji parkrun Kalisz.   Na parkrun zostałam zaproszona przez znajomych przy okazji imprezy charytatywnej, na moim profilu fb można było zobaczyć, że już z rodziną brałam udział w tego typu przedsięwzięciach – z ogromną…