Nasi uczestnicy, Nowości - 18th Maj 2022

Historia uczestnika: Ryszard Rychłowski

Uczestnik

Uwielbiamy słuchać opowieści naszych uczestników. Co tak naprawdę zadecydowało o tym, że dołączyli do parkrun? Co każdej soboty wczesnym rankiem ściąga ich z łóżka, każde gnać całe 5000 metrów i sprawia, że przez przez kolejny tydzień tęsknią za weekendem? Poznajcie dziś historię Ryszarda  Rychłowskiego z parkrun Park na Wyspie w Pile!

 

Kto zainspirował Cię do przyjścia na parkrun?

Ewa i Krystian, prekursorzy parkrun w Pile, swoim profesjonalnym podejściem oraz olbrzymim zaangażowaniem.

 

Co było punktem zwrotnym, który sprawił, że postanowiłaś/ postanowiłeś dołączyć do spotkania parkrun?

Potrzeba regularnego biegania, od czasu do czasu zrobienie czegoś dla innych, mobilizacja do działania niezależnie od pogody, chęć poznania innych ludzi.

 

Jak wyglądał Twój pierwszy parkrun?

Był wyczerpujący, ale w gronie uśmiechniętych ludzi zeszło to na dalszy plan.

 

271128569_1091130345006762_8481582020030809292_n

 

225043965_988914835228314_5150159143710884672_n

 

245906817_1042453919874405_4388543466168509526_n

 

Jak odebrałeś parkrun?

Bardzo pozytywnie, dzięki energii i zaangażowaniu Organizatora oraz wspaniałym uczestnikom, którzy od wymówek “jest sobota, chcę odpocząć”, wybrali nurt “jest sobota, jest parkrun”.

 

Co było najtrudniejsze?

Nie było, nie ma i nie będzie takiej rzeczy, wszak po burzy zawsze wychodzi słońce.

 

Co sprawiło Ci największą przyjemność?

Stanie się cząstką fajnej społeczności.

 

Jak Twoi najbliżsi reagują na udział w parkrun?

Wpadli po uszy, tak jak ja.

 

229918355_993590828094048_695962860622609046_n

 

612a41745ae2a_o_medium

 

216963825_979765689476562_431972354161605307_n

 

244361216_1033080080811789_7051590191560602505_n

 

Jak trzeba się przygotować do parkrun?

Technicznie: pamiętać o kodzie uczestnika, mentalnie: mogę wszystko, nic nie muszę, fizycznie: wpleść parkrun do łańcucha swojej aktywności ruchowej, ogólnie: traktować udział w parkrun jako przyjemną zabawę.

 

Co zmieniło się w Twoim  życiu od czasu, kiedy rozpoczęłaś swoją parkrunową przygodę?

Fajnie jest widzieć znajome twarze oraz wciąż nowe, co świadczy, że nie tylko moje życie uległo zmianie.

 

Co Ci się podoba najbardziej na parkrun?

Nasza piękna, serduszkowa trasa, którą podążają ludzie o wielkich sercach, niejednokrotnie to okazując.

 

Co było najtrudniejsze w powrocie do parkrun po lockdownie?

Hmmm…przepraszam…mam ponad 200 “nie (parkrun)”. Jakie było pytanie? Na poważnie jednak, wydaje mi się, że przełamanie przyzwyczajenia do izolacji, w której na tak długo nas umieszczono, brak dotyku, smutne twarze uczestników, wyzbycie się wzajemnej nieufności.

 

Najbardziej zapamiętany / ulubiony moment podczas parkrun?

3…2…1…start!

 

Jak zachęcił(a)byś innych do udziału w naszych spotkaniach?

Carpe diem!

Prześlij znajomemu:

parkrun mielno-mariusz mazurczak

Pocztówka z wakacji

W końcu się doczekaliśmy! Już jest! Znowu mamy lato!   A jak lato, to wakacje i “Wakacyjna pocztówka parkrun”, która już chyba na stałe zagości w naszym kalendarzu, bo cieszy się całkiem sporym zainteresowaniem. W ubiegłych latach chętnie dołączaliście do naszej akcji, przesyłając nam zdjęcia z Waszych wakacji.   No dobrze, ale może przypomnijmy o…

FB_IMG_1651327417367

Kórnik, czyli parkrun Błonie

19 km – dokładnie tyle wynosiła odległość do mojego NENDY, czyli najbliższej nieodwiedzonej lokalizacji parkrun (ang. nearest event not done yet). Niby niewiele, a jednak przez długi czas, mimo kilkukrotnych prób zaplanowania tej wizyty, nie udawało mi się dotrzeć do parkrun Błonie w Kórniku, bo właśnie o tej lokalizacji mowa.    Jako osoba niezmotoryzowana miałam…