Nowości, Podróże z parkrun - 27th Listopad 2022

parkrun Australia: South Bank parkrun

20221022_074533

parkrun w stanie Queensland! Takiej wizyty jeszcze nie miałam na swoim koncie – aż do teraz. Wszystkie dotychczas przeze mnie odwiedzone lokalizacje w Australii mieściły się w obrębie Sydney, które leży w stanie Nowa Południowa Walia. Tym razem jednak poleciałam ok. 1000 km na północ, do słonecznego Brisbane!

 

To znaczy taki był plan. 

 

Bo kiedy wylądowałam na miejscu i zobaczyłam ciężkie, deszczowe chmury, stwierdziłam, że tego słońca prawdopodobnie za dużo nie zobaczę – i niestety miałam rację. Ale ja tu nie o pogodzie chciałam Wam opowiedzieć, a o parkrun, bo wiadomo, że czy deszcz, czy śnieg, czy słońce – jest sobota, jest parkrun! 

 

W piątek wieczorem postanowiłam dla pewności jeszcze raz sprawdzić miejsce i godzinę spotkania, chociaż zrobiłam to już parę dni wcześniej. Jakie było moje zdziwienie, gdy zamiast godziny 8:00 na stronie lokalizacji zobaczyłam 7:00 rano! Widocznie musiałam pomylić lokalizacje i godziny rozpoczęcia ich spotkań i do dziś dziękuję sobie za te dodatkowe 2 minuty poświęcone na stronie lokalizacji. To zresztą rada numer jeden dla każdego parkrunowego turysty: sprawdź miejsce i godzinę spotkania przed przybyciem na miejsce!

 

Pobudka przed 6 rano ponownie kazała mi docenić nasze spotkania w Polsce, które odbywają się o 9 rano. Zawsze gdy słyszę, że ktoś narzeka, że 9 to za wcześnie na bieg/trucht/marsz, myślę sobie o tych wszystkich uczestnikach, którzy rozpoczynają sobotni poranek już 2h wcześniej. Polecam taką strategię – z taką myślą od razu lepiej się wstaje, szczególnie zimą!

 

Cel na ten poranek miałam jeden – South Bank parkrun, czyli jedną z najstarszych lokalizacji parkrun w Australii, do tego jedną z największych. Lokalizacja krótko po mojej wizycie obchodziła swoje 10. urodziny i na promenadzie w South Bank pojawiło się wtedy 623 uczestników. Rekordowa frekwencja w tej lokalizacji – i całej Australii – pozostaje jednak na poziomie 1010 uczestników, którzy wzięli udział w specjalnej, świątecznej edycji 25 grudnia 2019 roku.

 

Jak już wspomniałam, niestety nie trafiłam z pogodą podczas mojej wizyty w Brisbane, dlatego też zastanawiałam się jaka będzie frekwencja tego dnia, biorąc pod uwagę, że od rana nad miastem wisiały ciężkie chmury, z których lada chwila mógł spaść deszcz. Jakie więc było moje zdziwienie, gdy krótko po dotarciu na South Bank dostrzegłam dosłownie tłumy biegaczy i osób spacerujących, czekających na rozpoczęcie spotkania. Później okazało się, że było nas dokładnie 390 osób! Nieźle jak na tak niesprzyjającą pogodową aurę. 

 

Wkrótce rozpoczęła się odprawa dla debiutantów, ale nawet nie zdążyłam podnieść ręki, by krzyknąć, że jestem z Polski – a wszystko przez to, że było tylu parkrunowych turystów! Następnie ustawiliśmy się na promenadzie prowadzącej wzdłuż Brisbane River i czekaliśmy na start. W takim tłumie czułam się bardziej jakbym brała udział w jakichś zawodach, a nie w spotkaniu parkrun. W końcu usłyszeliśmy okrzyk “start!” i ruszyliśmy. Przy takiej liczbie ludzi ciężko było biec w swoim tempie, szczególnie na początku, gdy tworzyliśmy dość zwartą grupę i nie było mowy o wyprzedzaniu. Nie zależało mi jednak na wyniku, więc po prostu truchtałam sobie spokojnie razem z innymi uczestnikami, podziwiając przy tym okolicę (i wyobrażając sobie, jakby wyglądała w pełnym słońcu!).

 

20221022_070434

 

Zresztą sama trasa jest bardzo ciekawa i warta opisania. Otóż uczestnicy najpierw biegną lub maszerują wzdłuż rzeki, potem przekraczają ją mostem i docierają do Ogrodów Botanicznych, przez które prowadzi ok. 60% trasy. Można więc biec/truchtać/maszerować i podziwiać australijską florę i faunę – palmy, kwitnące na fioletowo jacarandy, paprocie oraz typowe dla Australii ibisy czy jaszczurki. Przy każdym zakręcie czekali wolontariusze, którzy z uśmiechem wskazywali prawidłowy przebieg trasy. A tych zakrętów było mnóstwo! Organizacja w tej lokalizacji była na naprawdę wysokim poziomie. 

 

20221022_072250

 

FB_IMG_1666431899014

 

W tym momencie pomyślałam, że wolontariat od 7 rano to jest kolejny etap wtajemniczenia w parkrun. Sama wiele razy wspomagałam organizację naszych spotkań w Poznaniu, jednak czy z takim samym zapałem bym to robiła, gdybym musiała wstać o 5 czy 6 rano? Może to kwestia przyzwyczajenia, bo Australijczycy wcześnie zaczynają dzień, by zdążyć z treningiem czy spacerem przed upałami. Druga sprawa, że pewnie każdy z nas na początku powtarzał, że nie będzie wstawał na 9 rano, żeby pobiegać czy pomaszerować, a teraz często nie wyobrażamy sobie życia bez parkrun, więc może do tej 7 rano też dałoby się przyzwyczaić?

 

Na takich przemyśleniach minęła mi spora część trasy, dzięki czemu już po chwili biegłam z powrotem w kierunku mety. Odebrałam token z numerem 333, po czym zrobiłam sobie pamiątkowe zdjęcie z flagą parkrun – każdy parkrunowy turysta wie, że bez zdjęcia wizyta w nowej lokalizacji się nie liczy. 

 

FB_IMG_1666431862783

 

20221022_074057

 

A jak już o turystach mowa, to warto wspomnieć o parkrunowych wyzwaniach. Oprócz najpopularniejszego alfabetu parkrun istnieje np. wyzwanie o nazwie Compass Club, które polega na tym, że trzeba odwiedzić 4 lokalizacje parkrun, które mają w nazwie jeden z kierunków świata – wschód, zachód, północ i południe. I tak się składa, że South Bank parkrun idealnie wpisuje się w to wyzwanie, dzięki czemu na moim koncie wylądowała druga lokalizacja w ramach Compass Club, zaraz po North Sydney parkrun. 

 

Idealnym dopełnieniem poranka było zasłużone śniadanie, zjedzone wśród mnóstwa kolorowych, jubileuszowych koszulek parkrun. I nawet na chwilę wyszło słońce! Czy pogoda utrzymała się do następnego dnia, gdy wybrałam się na junior parkrun w okolice Gold Coast? Tego dowiecie się już wkrótce!

 

Ania Ziombek

Fot. South Bank parkrun, Ania Ziombek

Prześlij znajomemu:

Kalendarz parkrun Polska

Kalendarz wydarzeń – LUTY

Zapraszamy do zapoznania się z wydarzeniami, które będą miały miejsce w najbliższych tygodniach. Dla Waszej wygody w jednym miejscu gromadzimy informacje o nowych lokalizacjach, specjalnych edycjach, urodzinach czy też okrągłych spotkaniach w ramach poszczególnych lokalizacji parkrun w Polsce.   . URODZINY LOKALIZACJI Sobota, 04.02.2023 r. – 5. urodziny parkrun Charzykowy . Sobota, 25.02.2023 r. – 3….

20220611_085218 (1)

Historia uczestnika: Dorota Raniszewska

Zawsze jest dobry moment, by zadebiutować w parkrun! Nie za miesiąc, nie na wiosnę, nie jak będę w formie, ale właśnie teraz! Nie odkładaj życia na później. Teraz jest właściwy moment!   Dziś o swojej świeżo rozpoczętej przygodzie z parkrun dziś opowie Dorota Raniszewska z parkrun Warszawa Praga.   Jak się zaczęło? Biegam od wielu…